Ziemia płonie. Padł światowy rekord gorąca
Czwarty lipca okazał się najcieplejszym dniem w historii pomiarów. Dzień wcześniej po raz pierwszy średnia globalna temperatura przekroczyła 17 stopni Celsjusza. Naukowcy obawiają się, że ten niechlubny rekord wkrótce zostanie jednak pobity po raz kolejny. Według ekspertów będzie jeszcze gorzej za sprawą trwającego już zjawiska El Niño.
Jak wynika z danych opublikowanych przez amerykańską państwową agencję US National Centers for Environmental Prediction (NCEP), 4 lipca był najgorętszym dniem na świecie w historii pomiarów prowadzonych od XIX wieku. Wcześniejszy rekord gorąca przetrwał zaledwie... jeden dzień. Według uczonych przyczyną takiego stanu są ocieplenie klimatu oraz trwające El Niño.
Obawiasz się gorąca? Teraz masz do dyspozycji prognozę pogody aktualizowaną co 30 minut. Wypróbuj darmową aplikację Pogoda Interia. Zainstaluj z Google Play lub App Store
Naukowcy z NCEP podają, że dzień 4 lipca średnia temperatura na świecie wyniosła 17,18 st. C. Poprzedni rekord padł zaledwie dzień wcześniej - 3 lipca, kiedy średnia temperatura na świecie wyniosła 17,01 st. C. Po raz pierwszy przekroczono wtedy granicę 17 stopni. Wcześniejszy rekord gorąca wynosił 16,92 st. C i odnotowano go w sierpniu 2016 roku.
Dane zaprezentowane przez NCEP zgromadzili uczeni z Instytutu Zmian Klimatu z uniwersytetu stanowego w Maine. Uzyskano je dzięki rozmieszczonym na całym świecie stacjom pomiarowym na lądzie oraz w morzach.
Zobacz: Stało się to, czego wszyscy się obawiali. Globalne ocieplenie osiągnęło 1,5 stopnia. Co to znaczy?
Cytowana przez ABC News klimatolog prof. Friederike Otto z Instytutu Granthama dla Zmian Klimatu i Środowiska z Imperial College w Londynie powiedziała, że "to nie jest rekord, z którego należy się cieszyć". Uczona obawia się, że ten dzień "nie pozostanie najgorętszym dniem na długo".