Powered byAccuWeather.com

Sprawdź

jakość powietrza!

»

Warszawa

Pogoda teraz Dzisiaj 14:46

6:42 16:59

8:4722:13

3°C
  • Słonecznie
  • Odczuwalna -1°C
  • Ciśnienie 1021 hPa
  • Wiatr E 17 km/h
  • Dla biegaczy
    4
    Umiarkowane

    Nienajlepsza aura dla biegaczy

  • Dla reumatyków
    10
    Wyśmienite

    Warunki atmosferyczne nie stwarzają ryzyka bólu stawów

  • Dla astmatyków
    9
    Bardzo dobre

    Bardzo dobre warunki dla astmatyków

35
CAQI
ŹRÓDŁO: Airly
jakość powietrza
Lekko zanieczyszczone
pm 2.5
85% normy
pm 10
63% normy
Jutro 2°C -7°C
Czwartek -2°C -8°C
Wczytywanie...
Wczytywanie...

Zakopane po wichurach. "Ludzie, którzy mieszkają tutaj 50 lat, nie pamiętają takiego wiatru"

W Zakopanem i okolicach rozpoczęło się wielkie sprzątanie po wichurach. Strażacy zabezpieczają uszkodzone dachy i usuwają połamane konary, w Tatrach pilarze udrażniają leśne szlaki i trakty prowadzące do schronisk. - Ludzie, którzy mieszkają w Zakopanem od ponad pięćdziesięciu lat, nie spotkali się do tej pory z tak silnym i porywistym wiatrem - podkreślał w rozmowie z reporterem radia RMF FM komendant zakopiańskiej straży pożarnej. Na szczęście halny w Tatrach już osłabł, na Kasprowym wieje obecnie z prędkością około 90 km/h.

Do Zakopanego przywieziono 120 plandek, które tymczasowo zabezpieczą uszkodzone dachy budynków. Do miasta przyjechali też kadeci z krakowskiej Szkoły Aspirantów Państwowej Straży Pożarnej, aby pomóc w zabezpieczaniu uszkodzonych domów. Na ulicach mimo świąt pracują służby miejskie.  - Ulica po ulicy naprawiamy lub usuwamy powalone znaki i reklamy, sprzątamy śmieci z przewróconych śmietników, naprawiamy świąteczne dekoracje - relacjonował wiceburmistrz Zakopanego Wojciech Solik. Dodał, że również sami mieszkańcy wyszli na ulice, by posprzątać przed swoimi posesjami.  - W piątek chcemy rozpocząć naprawę dachu na szkole podstawowej na Skibówkach, który niemal całkowicie zniszczył halny - zapowiedział wiceburmistrz.

Reklama

Również w piątek mają być oszacowane straty wyrządzone przez żywioł. 

Setki drzew na tatrzańskich szlakach


Wielkie sprzątanie wiatrołomów rozpoczęło się także w Tatrzańskim Parku Narodowym, gdzie halny powalił przynajmniej kilkadziesiąt tysięcy metrów sześciennych drzew. Największe szkody wyrządził w Dolinach Chochołowskiej, Kościeliskiej i Lejowej. TPN podał wczesnym popołudniem na swoim profilu na Facebooku, że na szlakach prowadzących Morskiego Oka powalonych jest około 200 drzew. Na razie udrożniona została tylko droga do Morskiego Oka. Według tego komunikatu, na szlakach na Hali Gąsienicowej średnio co 100-200 metrów leży powalone drzewo, na drodze do Murowańca - kilkanaście drzew. W Kuźnicach leży jeszcze około 200 drzew. Udrożniona została już natomiast droga na Kalatówki. Około 100 drzew leży wciąż na Drodze pod Reglami.

 - We wszystkich obwodach ochronnych działają lub będą działać zewnętrzne firmy w celu jak najszybszego udrożnienia szlaków. Wiele miejsc wymaga użycia specjalistycznego sprzętu - poinformował TPN w komunikacie. Zastrzegł, że w czasie prac poszczególne szlaki mogą być tymczasowo zamykane.

Ludzie, którzy mieszkają w Zakopanem 50 lat, nie pamiętają takiego wiatru

W całej Małopolsce od wigilijnej nocy do czwartku na skutek silnego wiatru halnego strażacy interweniowali 430 razy. Rannych zostało około 70 osób. Wiatr uszkodził 118 budynków, 20 samochodów i linie energetyczne. W nocy ze środy na czwartek halny w Tatrach osiągał w porywach prędkość 176,5 km/h.

Źródło: TVN24/x-news

- Był porywisty wiatr, był także halny, który jest niejako wpisany w ten region i w dużej mierze jesteśmy przygotowani na takie akcje. Ale nikt nie spodziewał się aż tak silnego wiatru. Ludzie, którzy mieszkają w Zakopanem od ponad pięćdziesięciu lat, do tej pory nie spotkali się z tak silnym i porywistym wiatrem - podkreślał w rozmowie z reporterem  radia RMF FM Maciejem Pałahickim komendant zakopiańskiej straży pożarnej Stanisław Galica. - Nie przypominam sobie takiego wiatru. Były, owszem, dni, kiedy mieliśmy takich sytuacji kilkadziesiąt, ale nie pamiętam żebyśmy tak dużo zdarzeń musieli obsługiwać jednocześnie - dodał.

Mieszkaniec Zakopanego: Cały nasz dorobek przepadł

 - Zaczęło się około dziewiątej . Ja sobie jeszcze leżałem, a żona mnie obudziła i mówi: "Zobacz, tam u sąsiadów drzewa leżą". To ja do okna, patrzę, tutaj też drzewa leżą. Wychodzę i wtedy zaczęło "rozbierać". Zabrało jeden pokój, akurat żona tam była i się przebierała. Najpierw zerwało blachę razem z krokwiami, później została jeszcze podsufitka. Ta podsufitka też zaczęła się kiwać, wiatr się po niej ślizgał i jak później rąbnęło, to już wyrwało wszystko - opowiadał  reporterowi radia RMF FM mieszkaniec Zakopanego, któremu wichura porwała dach domu.  - Wszystko spadło obok sąsiadów. Samochód jest rozbity, płot zniszczony. Dobrze, że nikt tędy nie przechodził - dodał.

 - Cały nasz dorobek przepadł. Teraz trzeba robić nowy dach. Jak się będzie robiło dach, to trzeba też zrobić nowe mury, nowy wieniec, nowe krokwie, nowa blacha... No i tak to jest - podsumował.


Sprawdź prognozę dla twojego miasta i regionu. Kliknij!

Sprawdź prognozę długoterminową na 16 dni

Sprawdź prognozę pogody godzina po godzinie dla wybranego miejsca

Planujesz wyjazd? Sprawdź prognozę pogody na najbliższy weekend!








RMF/PAP
Dowiedz się więcej na temat: halny | wiatr | pogoda | Zakopane

Reklama

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama