Powered byAccuWeather.com
Nie chcesz zmoknąć?
Pobierz darmową aplikację
Weź parasol

Warszawa

Pogoda teraz Dzisiaj 22:19

5:29 19:48

16:561:00

16°C
  • Bezchmurnie
  • Odczuwalna 17°C
  • Ciśnienie 1020 hPa
  • Wiatr WNW 4 km/h
  • Dla biegaczy
    10
    Idealne

    Idealna pogoda dla biegaczy

  • Dla reumatyków
    10
    Wyśmienite

    Warunki atmosferyczne nie stwarzają ryzyka bólu stawów

  • Dla astmatyków
    10
    Wyśmienite

    Idealna pogoda dla astmatyków

Pogoda idealna dla komarów
14
CAQI
ŹRÓDŁO: Airly
jakość powietrza
Bardzo dobra
pm 2.5
35% normy
pm 10
23% normy
Jutro 25°C 13°C
Czwartek 28°C 18°C
Wczytywanie...
Wczytywanie...

Szczerbiński: Energii z pioruna nie da się ujarzmić

99 proc. energii pioruna rozprasza się w powietrzu. Pomysły, by budować elektrownie, które przechwytywałyby energię pioruna, to mrzonki - uważa specjalista od elektroenergetyki, dr hab. inż. Marek Szczerbiński z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.

- Piorun to wyładowanie elektryczne, które łączy chmurę z ziemią. Są jeszcze inne gwałtowne wyładowania atmosferyczne - wewnątrzchmurowe i między chmurami, ale ich raczej nie powinno się nazywać "piorunami" - wyjaśnił dr hab. Marek Szczerbiński, profesor nadzwyczajny z Katedry Elektrotechniki i Elektroenergetyki AGH. Dodał, że wyładowania takie można obserwować, kiedy powstaje napięcie elektryczne, czyli różnica potencjałów, przekraczające wytrzymałość elektryczną powietrza.

Reklama

A kiedy powstaje różnica potencjałów? Podczas gwałtownych zderzeń kropel czy krup lodowych, do których dochodzi przy spotkaniu mas powietrza o różnych temperaturach. - Zjawiska elektryzacji w chmurach nie są jeszcze do końca poznane, jest kilka konkurencyjnych, a częściowo uzupełniających się teorii na ten temat - przyznał dr Szczerbiński. Zaznaczył jednak, że natura nie lubi zbyt dużych różnic potencjałów i dąży do ich wyrównywania.

Naukowiec zwrócił uwagę, że nie cała energia pioruna dociera do powierzchni ziemi, lecz jej większość jest rozpraszana po drodze - w tzw. kanale pioruna. - Wyobrażenia, że można ujarzmić energię pioruna i zbudować elektrownie, które by przechwytywały energię pioruna to mrzonki. Ponad 99 proc. energii pioruna rozpraszana jest po drodze, do ziemi dociera niespełna 1 proc. energii pioruna. Nie mówiąc już o tym, że czas pojawienia się burzy i lokalizacje piorunów - jako potencjalnych źródeł prądu - są nieprzewidywalne - powiedział ekspert.

Wyjaśnił, że grzmot pioruna powstaje w trakcie lotu. - Zasada powstania grzmotu jest podobna do zasady powstania huku przy wystrzale pocisku artyleryjskiego - dodał. W powietrzu, przez które płynie prąd wyładowania, następuje gwałtowny wzrost temperatury i ciśnienia, gazy się rozprężają i następuje wybuch w otwartej przestrzeni. - Samo uderzenie pioruna w ziemię czy w jakiś obiekt nie jest donośne, chyba że coś wtedy ulegnie zniszczeniu - zaznaczył.

Wśród innych wyładowań atmosferycznych, które możemy zaobserwować w Polsce są tzw. ognie św. Elma. W warunkach burzowych, kiedy przekroczone zostanie wytrzymałość elektryczna powietrza, na ostro zakończonych przedmiotach czy nierównościach pokrycia ziemi mogą się pojawiać małe błyskawice o długości do kilkudziesięciu cm. To właśnie ognie świętego Elma. Dawniej często obserwowane były np. na masztach statków, ale można je spostrzec również w środku miast. Wyładowania te zazwyczaj nie są groźne - dr Szczerbiński powiedział, że odnotowano tylko jeden przypadek zgonu z powodu tych ogni. Podkreślił jednak, że miejsce, w którym pojawiają się takie błyskawice, łatwo może stać się celem pioruna, więc najlepiej z takiego miejsca się ewakuować.

Pojawiające się czasem pioruny kuliste to - jak przyznał ekspert z AGH - zjawisko jeszcze niezbyt dobrze poznane. - Nie wiadomo nawet, czy należy je badać metodami fizyki, jako byt realny, czy raczej traktować je jako złudzenie, produkt ludzkiej wyobraźni, taki jak yeti czy UFO - dodał.

Nie wszystkie jednak wyładowania atmosferyczne mają postać błyskawic. Niektóre z nich - np. wewnątrzchmurowe - mogą być słabe i niewidoczne. "Czasem jak włączamy radio, szczególnie na falach długich, to - choć na niebie błysków nie widać - słyszymy trzaski. Może to świadczyć o przepływie wewnątrz chmury ładunków elektrycznych, które nie mają postaci błyskawic" - wyjaśnił dr Szczerbiński.

Dowiedz się więcej na temat: burze nad Polską | niebezpieczeństwo | porażenie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama