Reklama

Powered byAccuWeather.com

Warszawa

Pogoda teraz Dzisiaj 7:04

06:34 18:17

18:05 03:20

11°C
  • Pochmurno
  • Odczuwalna 10°C
  • Ciśnienie 1012 hPa
  • Wiatr E 9 km/h
17
CAQI
ŹRÓDŁO: Airly
jakość powietrza
Bardzo dobra
pm 2.5
41% normy
pm 10
28% normy
Jutro 17°C 10°C
Czwartek 15°C 10°C
Wczytywanie...
Wczytywanie...

Skulich: Fala jest bardzo długa. Sięga od Annopola do Sandomierza

Dyrektor Rządowego Centrum Bezpieczeństwa poinformował, że wysoki poziom wody w Sandomierzu będzie się utrzymywał przez 24 godziny. Janusz Skulich mówił także, że fala jest bardzo długa.

Zaznaczył, że tym razem służby miały komfort stosunkowo wczesnego przystąpienia do oceny ryzyka i prac prewencyjnych. - Mówiono, że to na wyrost, ale życie pokazuje, że trzeba było tak zrobić - ocenił. Dodał, że nie da się z zupełną pewnością ocenić co do centymetra wysokości fali, przed jej nadejściem. - Stąd nasza decyzja o podniesieniu wałów w krytycznych miejscach - wyjaśnił.

- Fala jest bardzo długa, bo sięga od Annopola do Sandomierza; wysoki poziom wody będzie się utrzymywał przez 24 godziny. Zejście do takich poziomów, kiedy będziemy mogli zupełnie odetchnąć, nastąpi dopiero w środę rano - powiedział Skulich. Dodał, że wszyscy, którzy pracują na wałach w Sandomierzu, jeszcze przez dwa dni będą w pełnej gotowości, tak żeby asystować przejściu tej fali przez Sandomierz.

Reklama

- Dopiero, kiedy wytrzymamy dzisiejszy i jutrzejszy dzień, będziemy mogli powiedzieć, że uniknęliśmy takiej powodzi jak w 2010 roku - powiedział Skulich.

"Wielkie masy wody napierają na wały"

Jak podkreślił szef RCB, przejście fali nie oznacza, że miną wszystkie zagrożenia, bo cały czas wielkie masy wody oddziałują na wały. - Od początku, zgodnie z prognozami Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej nie uznawaliśmy, że największym ryzykiem jest przelanie wałów, tylko ich wytrzymałość w związku z nasiąkaniem - mówił gen. Skulich, wskazując obrazowo, że w rejonie Sandomierza w każdej sekundzie przez szeroką na 700 metrów Wisłę przepływa wiele tysięcy ton wody, która napiera na te wały.

Jak dodał, obecnie szczególna uwaga skierowana jest na środkową Wisłę - czyli od Zawichostu przez Opole Lubelskie w dół rzeki po Kazimierz Dolny i Puławy - ponieważ te same zjawiska, które obserwowano w Sandomierzu, będą teraz dotyczyły tego fragmentu rzeki.

- Tam rozpoznanych jest kilka miejsc zagrożenia, związanych z prowadzonymi pracami nad odtworzeniem wałów. Na miejscu jest Komendant Główny Państwowej Straży Pożarnej, który bada przygotowanie zabezpieczeń. Na miejsce skierowano dodatkowe siły straży - mówił Skulich.

Jego zdaniem jest jeszcze za wcześniej, aby powiedzieć, jaka będzie wysokość wody w Warszawie. - IMGW szacuje, że będzie to stan o około metr niższy niż w 2010 roku - powiedział Skulich.

PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne