Przez większość marca i kwietnia deszcz padał tylko symbolicznie, przez co wciąż utrzymuje się wysokie zagrożenie suszą oraz pożarami lasów. Na szczęście opady zaczynają wracać do Polski i we wtorek miejscami mogą być bardziej intensywne - prognozuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Nie zabraknie również burz, na które trzeba będzie uważać w drugiej połowie dnia.
Ta apka mówi, kiedy spadnie deszcz - co do minuty! Wypróbuj nową aplikację Pogoda Interia! Zainstaluj z Google Play lub App Store
Nadciągają grzmoty, ale nie od razu. Burze czekają na swój moment
We wtorek od rana przez północną część Polski będzie się przesuwać powoli strefa opadów deszczu. Najsilniejsze wystąpią w rejonie Pomorza.
Północna i zachodnia część kraju będą pochmurne, choć mogą występować większe przejaśnienia. W pozostałych częściach kraju powinno być pogodnie.
Po południu i wieczorem wiele miejsc nawiedzą wiosenne burze. Trzeba się z nimi liczyć na rozległym obszarze, rozciągającym się od Dolnego Śląska i Ziemi Lubuskiej, przez Wielkopolskę oraz Kujawy, po Warmię i Mazury.
Podczas burz suma opadów deszczu może sięgać 15 litrów wody na metr kwadratowy, powieje też mocny wiatr, osiągający w porywach do 60-65 km/h.
Utrzymujące się od długiego majowego weekendu ocieplenie tym razem nie wypełni całej Polski. Nasz kraj podzieli się na wyraźnie chłodniejszą północ oraz zdecydowanie cieplejszą resztę.
Na północy w ciągu dnia będzie od 14 stopni, zaś nad morzem maksymalnie 10-12. Na zachodzie zanotujemy około 20 stopni, a najcieplejszym regionem będzie południowy wschód, gdzie niewiele zabraknie do upału i temperatury sięgną 28 stopni Celsjusza.

Wymagające warunki zostaną z nami na dłużej. Po zachodzie słońca deszcze i burze nie ustąpią, w dodatku mogą być silniejsze niż za dnia.
Pioruny za dnia i po zmroku. Ciepło przez cały czas
W nocy z wtorku na środę sporo popada na zachodzie, a na Dolnym Śląsku, Ziemi Lubuskiej oraz zachodzie Wielkopolski wciąż może grzmieć. Podczas tych burz miejscami może spaść nawet do 25 litrów wody na metr kwadratowy, a porywy wiatru osiągać do 65 km/h.
Chociaż obfitująca w deszcze i burze, noc będzie dość ciepła, z dodatnimi temperaturami w całym kraju. Na najchłodniejszym Pomorzu będzie wtedy około 5 stopni, a na wschodzie nawet do 16 st. C.
Czytaj również: Nad Polskę nadciąga ogromny upał. Jest konkretna data
-----










