Nadchodzi duża zmiana w pogodzie. Prognozy nie pozostawiają złudzeń, takie będą święta
W najbliższych dniach pogoda zafunduje nam prawdziwy rollercoaster. W piątek (15.12) synoptycy z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej prognozują opady śniegu na obszarze niemal całej Polski. Powrót zimy potrwa jednak chwilę. Już w weekend zrobi się cieplej i będzie to przedsmak tego, co czeka nas w kolejnych dniach. Słupki termometrów wręcz wystrzelą w górę!
Pogodę w Polsce kształtuje zatoka niżu znad północnej Europy. W piątek (15.12) od północnego zachodu wkraczać będzie chłodne powietrze. Opady będą w całym kraju. Na ogół będzie padać śnieg albo deszcz ze śniegiem. Tylko nad samym morzem będą to opady deszczu.
Aura zacznie zmieniać się już w nocy z piątku na sobotę. Do Polski od zachodu napłynie wyraźnie cieplejsze powietrze, które przesunie chłodne masy bardziej na wschód. Wyższe temperatury będą się utrzymywać przez większość weekendu.
Najchłodniej będzie na wschodzie Polski, gdzie termometry pokażą od 1 do 3 st. C. W centrum i na zachodzie kraju temperatura może oscylować w granicach 5-6 st. C. Najcieplej będzie nad morzem oraz na krańcach północno zachodnich. W tych miejscach możemy spodziewać się, że słupki rtęci wskażą nawet 10 st. C.
Okazuje się, że dodatnie temperatury utrzymają się w całym kraju na dłużej. W poniedziałek (18.12) i wtorek (19.12) na termometrach zobaczymy od 6 st. C na Podlasiu, przez 8 st. C w centrum kraju, do 9 st. C na Ziemi Lubuskiej. Rekordowo wysokich temperatur mogą spodziewać się mieszkańcy Śląska. Tam termometry w najcieplejszym momencie dnia pokażą nawet 12 st. C.
Ci, którzy liczyli na białe święta Bożego Narodzenia z pewnością będą zmartwieni. Po solidnych opadach notowanych w końcówce listopada i na początku grudnia teraz przyszła pora na wyraźne ocieplenie. Śnieg w zdecydowanej większości kraju zdążył już stopnieć, a nowy raczej się nie pojawi. To z kolei dobra informacja dla kierowców, którzy w czasie podróży do bliskich nie powinni obawiać się o zasypane drogi. Trzeba jednak uważać na gołoledź.