Powered byAccuWeather.com
Nie chcesz zmoknąć?
Pobierz darmową aplikację
Weź parasol

Warszawa

Pogoda teraz Dzisiaj 20:50

7:15 17:25

17:285:15

8°C
  • Deszcz
  • Odczuwalna 1°C
  • Ciśnienie 997 hPa
  • Wiatr W 24 km/h
  • Dla biegaczy
    1
    Fatalne

    Lepiej nie wychodź z domu

  • Dla reumatyków
    1
    Łamie w kościaciach

    Fatalna pogoda dla osób z chorobą reumatyczną

  • Dla astmatyków
    7
    Neutralne

    Warunki raczej bez wpływu na występowanie duszności

29
CAQI
ŹRÓDŁO: Airly
jakość powietrza
Dobra
pm 2.5
69% normy
pm 10
47% normy
Jutro 8°C 2°C
Czwartek 11°C 5°C
Wczytywanie...
Wczytywanie...

Czy grozi nam powódź? IMGW wydał oświadczenie

Poziom wód w rzekach jest niższy o kilkadziesiąt centymetrów w porównaniu do tego z powodzi w 2010 r. - zakomunikował dyrektor Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej Mieczysław Ostojski. Jak dodał, sytuacja "nie jest bardzo groźna".

Jak poinformowało Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji w sobotę rano zanotowano przekroczenie stanu alarmowego na 27 stacjach wodowskazowych w dorzeczu Wisły i na siedmiu stacjach wodowskazowych w dorzeczu Odry. Z kolei do przekroczenia stanu ostrzegawczego doszło na 67 stacjach wodowskazowych w dorzeczu Wisły oraz 13 w dorzeczu Odry.

Reklama

MAC zastrzegł jednocześnie, że przewidywane są burze na południu, w centrum i na wschodzie kraju oraz długotrwałe, intensywne deszcze na południu, które mogą powodować podtopienia, powódź opadową oraz awarie energetyczne.

Dyrektor IMGW powiedział podczas sobotniej konferencji prasowej, że w nocy z soboty na niedzielę pojawią się opady w woj. podlaskim i warmińsko-mazurskim. - W niedzielę pojawią się burze, miejscowo można spodziewać się opadów gradu - dodał Ostojski.

- Wszystko w nocy z niedzieli na poniedziałek powinno się uspokoić, a od poniedziałku powinno napływać cieplejsze powietrze, temperatury powinny wzrosnąć i nie powinno już być opadów - mówił.

Ostojski powiedział, że obecnie sytuacja na rzekach, "chociaż poważna, nie jest już bardzo groźna" i - jak zastrzegł - "mam nadzieję jest pod kontrolą". Dodał jednak, że sytuacja jest dynamiczna, dlatego nie można lekceważyć zagrożenia, gdyż prognozy zawsze obarczone są pewną granicą błędu.

Według prognoz - jak zaznaczył Ostojski - fala wezbraniowa na Wiśle powinna dotrzeć do Sandomierza w niedzielę około godz. 11. - Prognozy mówią, że poziom wody powinien wynosić do godz. 22 do 778 cm i następnie będzie opadał do godz. 8 rano w poniedziałek do 744 cm - powiedział.

- W roku 2010 w Sandomierzu przelanie nastąpiło na poziomie 807 cm. Jeżeli nie będzie sytuacji związanej z rozszczelnieniem lub pęknięciem wału, to nie powinno się nic stać - zaznaczył Ostojski.

Z kolei jeśli chodzi o Warszawę, to według prognoz IMGW, fala dotrze w środę lub czwartek i jest obecnie oceniana na poziom 660-680 cm. "Nie będzie to 780 cm, jak było w roku 2010" - dodał.

Ostojski zaznaczył też, że także sytuacja na Odrze - pomimo przekroczenia miejscowo stanów alarmowych - jest pod kontrolą. "W rejonie Raciborza sytuacja z punktu widzenia hydrologicznego nie jest niebezpieczna, tym bardziej, że spodziewamy się tam zakończenia opadów" - dodał.

Według danych straży pożarnej od czwartku w województwach małopolskim, podkarpackim, śląskim, lubelskim i świętokrzyskim straż pożarna interweniowała ponad 5 tys. razy; ponad 2,4 tys. w czwartek, prawie 2350 w piątek, reszta interwencji miała miejsce w sobotę rano. Działania prowadzone były przez 1382 zastępy straży.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy