Reklama

Powered byAccuWeather.com

Zaskakujące atrakcje Niemiec

48 godzin w Kolonii, czyli kurs z radości życia

Rozliczne kościoły, malownicze widoki znad Renu, olbrzymie kolekcje muzealne, może najwspanialsze zoo w Niemczech, zapierająca dech w piersiach nowoczesna architektura, monumentalna Katedra, setki barów, pubów i restauracji serwujących dania z całego świata – oto miasto, w którym zawsze jest co robić. Jeszcze parędziesiąt lat temu Kolonia była dla Polaków przede wszystkim miejscem pracy – to m.in. do tej wielkiej aglomeracji Nadrenii Północnej-Westfalli przez lata emigrowało wielu z naszych rodaków. Dziś coraz częściej staje się miejscem weekendowych wypraw – i dobrze! Mało jest miejsc na świecie, gdzie każdy poczuje się jak u siebie.

Przygotowując się do wyprawy do Kolonii trzeba na samym początku pogodzić się z faktem, że nie da się jej zwiedzić w całości w jeden weekend. To jedno z największych i najludniejszych miast w Niemczech, które każdemu i na każdym kroku ma do zaoferowania interesujące miejsca. Licząca sobie prawie dwa tysiące lat (!) Kolonia to ogromna metropolia, w której historia spotyka się z nowoczesnością, wyzwalając w każdym przedziwną, ale pełną radości energię. Nie da się ukryć: w Kolonii żyje się dobrze - i chce się tam być!

Nie tylko Katedra

Reklama

Zwiedzanie tradycyjnych atrakcji turystycznych Kolonii niemal zawsze zaczyna się na słynnym placu przed dworcem głównym. Stąd wystarczy pokonać ledwie parę schodów, by znaleźć się pod najważniejszym punktem tego miasta - budowaną przez niemal sześćset lat Katedrą, której wizerunek to dla Niemców niemal taki sam symbol jak Brama Branderburska w Berlinie czy Zamek Neuschwanstein. W kilkanaście minut da się obejrzeć ją ze wszystkich stron z zewnątrz, ale najpiękniejsze Katedra oferuje nam w swoim wnętrzu. Warto też skorzystać z możliwości wejścia na wieżę kościoła - to może najlepszy punkt widokowy w całej Kolonii.

Chcąc oddalić się od katedry, warto zrezygnować z poruszania się samochodem: infrastruktura dla pieszych jest tu na najwyższym poziomie, a nie da się ukryć, że w ten sposób uda się nam dotrzeć do kolejnych fascynujących miejsc. Otoczenie dworca to przecież też jedno z najwspanialszych muzeów w Niemczech - Muzeum Ludwig. Już sam budynek muzeum swoją nietypową, odważną architekturą zachęca do wejścia choćby i na godzinę - a jest tu co podziwiać: zgromadzono tu sporą kolekcję dzieł Picassa, ale też mistrzów pop-artu: Warhola, Lichtensteina czy Segala. Obok znajduje się też kolońska Filharmonia i Muzeum Rzymsko-Niemieckie, z bogatym zbiorem zabytków z czasów rzymskich.

Idąc w głąb Starego Miasta, które - choć mocno ucierpiało w czasach II wojny światowej - nadal kryje w sobie liczne zabytki, warto zwrócić uwagę na koloński Ratusz czy Kościół św. Marcina. Za tym ostatnim z kolei kryje się wyjątkowe miejsce, które szczególnie upodobali sobie turyści - Targ Rybny na brzegu Renu, otoczony wąskimi, zabytkowymi kamieniczkami o kolorowych elewacjach. Te mieszczą w sobie liczne bary i puby, w których warto przysiąść na chwilę: na samym placu co rusz coś się dzieje, a stąd rozciąga się również fantastyczny, uspokajający widok na szeroki Ren.

Przechodząc na południową część kolońskiej starówki nie może obyć się bez poświęcenia chwili na Muzeum Musztardy znajdujące się na końcu zielonych bulwarów. Po drugiej stronie rozpoczyna się już atrakcja gwarantująca prawdziwą eksplozję radości w każdym wieku: oto znajdujące się na brzegu rzeki Muzeum Czekolady, w którym zwiedzanie łączy się z próbowaniem czekolady, uwalniającej jak wiadomo hormony szczęścia (szczególnie polecamy trzymetrową fontannę czekoladową - do spróbowania z wafelkami!). Podczas kilkugodzinnej nawet wyprawy można nie tylko poznać historię tych najpopularniejszych słodyczy na świecie, ale też poznać sposób ich wytwarzania - od momentu sadzenia kakaowca po pakowanie czekolady "w sreberko". Dodatkową atrakcją jest muzealna oranżeria, kryjąca w sobie prawdziwe drzewo kakaowe! Od razu uprzedzamy: panują tu iście tropikalne warunki.

Leżakowanie na brzegu Renu albo spacer wśród natury

Spora część mieszkańców Kolonii - nie tylko tych młodych - zwykła spędzać słoneczne dni, wylegując się na brzegu Renu. Ta ogromna rzeka, zwłaszcza po wschodniej stronie, oddzielona jest od zabudowy szerokim pasem łąk i parków. Poller Wiesen - to właśnie tutaj kolończycy przychodzą wraz z rodziną i przyjaciółmi na pikniki. Miła atmosfera, rozległe pola traw nad rzeką, gładkie ścieżki dla rowerzystów i rolkarzy to nie tylko znakomite miejsce na odpoczynek na łonie natury i spotkania z najbliższymi. Na krótki odpoczynek warto wybrać się tu o niemal każdej porze dnia, choć może najbardziej urokliwe jest tu późne popołudnie - zwłaszcza, gdy po drugiej stronie rzeki można podziwiać niesamowity przykład nowoczesnej niemieckiej architektury - Kranhäuser, biurowce i apartamenty, które swoim wyglądem przypominają żurawie - dźwigi portowe.

Z Renem przedzielającym Kolonię w jej północnej części łączy się też inna wyjątkowa atrakcja turystyczna - Rhein-Seilbahn, czyli kolejka gondolowa. Licząca prawie kilometr długości jest wspaniałym sposobem poznawania panoramy miasta (wagoniki wędrują nawet 40 metrów nad powierzchnią rzeki!). Tuż przy stacji znajduje się sporych rozmiarów ogród zoologiczny - na jego zwiedzanie warto zarezerwować co najmniej kilka godzin (choć są i tacy, którzy spędzają w nim całe dnie): żyje tu prawie 10 000 zwierząt z ponad 800 gatunków, a opiekunowie przeprowadzają nawet dziesięć publicznych pokazów karmienia! Tuż obok zoo znajduje się też rozległy ogród botaniczny, który zdaje się doskonałym miejscem spacerów - i to nawet zimową porą! Warto zajrzeć tu przede wszystkim dla szklarni i oranżerii, kryjących w sobie setki gatunków roślin z całego świata.

Kolonia to też wspaniała dzielnica belgijska - kilkanaście kwartałów we wschodniej części centrum, które wyróżnia przede wszystkim odmienne, bo wykonane w duchu secesji i historyzmu, budownictwo. Najważniejszym punktem tej jednej z najpopularniejszych dzielnicy Kolonii jest Plac Brukselski, przy którym znajduje się mnóstwo barów i restauracji - to tutaj młodzi mieszkańcy Kolonii przesiadują całymi wieczorami przy świeżym piwie.

A jeśli już o biesiadowaniu mowa, to sporo radości może dać odwiedzenie jednej z tradycyjnych kolońskich... Kneipen. Rozsiane po całym mieście, są ulubionym miejscem spotkań starszych kolończyków - bez obaw, stali bywalcy nie mają nic przeciwko turystom i zawsze chętnie podejmują rozmowę z przybyszami. W takim tradycyjnym pubie warto skusić się na szklankę kölscha z halve hahnem - żytnią bułkę z serem, kiszonym ogórkiem i musztardą.

Miasto artystów

Kolonia kryje też w sobie mnóstwo zabawnych czy nietypowych pomników, rzeźb czy elementów małej architektury. Ci z was, którzy cenią sobie odkrywanie takich miejsc na mapach miast, koniecznie powinni odwiedzić wspomniany już Plac Brukselski (znajdziecie tam wyjątkowy pomnik pijących kawę na balkonie) albo spróbować wejść na dach Muzeum Miejskiego - tu umieszczono jedyny w swoim rodzaju "skrzydlaty samochód"! Największym, choć może najprostszym poczuciem humoru wykazali się jednak rzeźbiarze, którzy swoje dzieła umieścili na miejskim Ratuszu - stojąc przed jego fasadą wprawne oko dostrzeże, że niektóre z postaci pokazały odrobinę więcej niż inne rzeźby...

Uciekając od zgiełku i najbardziej tradycyjnych miejsc turystycznych w Kolonii warto przesiąść się na rower i ruszyć specjalnym szlakiem miejskiej sztuki. W całym mieście znajdziecie setki murali i ogromnych graffiti - niektóre z nich to prawdziwe dzieła sztuki poświęcone najważniejszym postaciom i zjawiskom społecznym - od Dalajlamy gryzącego chińską flagę po Donalda Trumpa bawiącego się Gwiazdą Śmierci.

Kolonię dzielą od Polski niecałe dwie godziny lotu - dziś powoli wracają bezpośrednie połączenia m.in. z Gdańskiem, Warszawą czy Katowicami. Przed rozpoczęciem wycieczki warto sprawdzać aktualne wytyczne władz Nadrenii Północnej-Westfalii, a także zaopatrzyć się w zestaw maseczek ochronnych: obowiązkowo trzeba je nosić we w sklepach, bankach, na poczcie i podczas podróży komunikacją zbiorową. Większość ograniczeń związanych z pandemią zostało już zniesionych, niemal wszystkie atrakcje turystyczne są już dostępne dla przyjezdnych, ale wziąć pod uwagę, że nadal nie odbywają się tu wszystkie imprezy masowe. Choć w centrum Kolonii łatwo znaleźć punkty informacji turystycznej, warto zaopatrzyć się w online’ową wersję mapy miasta, a także aplikację do zakupu biletów komunikacji publicznej. Z kolei bilety wstępu do większości muzeów można kupić dzięki specjalnemu serwisowi Koelnticket.

Artykuł powstał we współpracy z Niemiecką Centralą Turystyki.

materiały promocyjne

Reklama