Powered byAccuWeather.com
Nie chcesz zmoknąć?
Pobierz darmową aplikację
Weź parasol

Wyjazdy weekendowe

Sandomierz, czyli "mały Rzym"

Usytuowany na siedmiu lessowych wzgórzach i nazywany pieszczotliwie "małym Rzymem" Sandomierz może śmiało aspirować do miana "turystycznej perły". Każdy może odnaleźć tutaj coś dla siebie. Malarze i fotografowie – piękne plenery, literaci i architekci – źródło inspiracji, historycy i przyrodnicy – okazały materiał badawczy, a miłośnicy kinematografii – miejsca często goszczące na szklanym ekranie. Grono wielbicieli urokliwego miasteczka wydatnie wzmocnili także w ostatnich latach fani obdarzonego detektywistycznym zmysłem ojca Mateusza. Popularności tego zakątka Polski raczej trudno się dziwić, bo zakochać się w nim można od pierwszej wizyty.

Piętno historii

Ranga Sandomierza jest wręcz legendarna. O uroczym miasteczku usytuowanym na południu Polski wspominał w swoich kronikach już słynny Gall Anonim, który nazywał go jednym z trzech głównych - obok Krakowa i Wrocławia - grodów kraju. Zresztą nie bez przyczyny, bo historia odcisnęła na tym malowniczym zakątku wyraźne, często  bardzo bolesne, piętno. Największym cieniem położyły się najazdy dzikich Tatarów w XIII wieku, którzy z wyjątkowym zapamiętaniem i wielokrotnie plądrowali miasteczko. Wyjątkowo niszczycielski okazał się dla niego w przeszłości także potop szwedzki, jak i pierwsza oraz druga wojna światowa.

Niszczycielska siła natury

Reklama

Jednak nie tylko historia obchodziła się z Sandomierzem mało łaskawie. Równie niewdzięczna okazywała się dla niego przyroda, która siała nie mniejsze spustoszenie. Pierwsza katastrofa budowlana datowana jest na 1857 rok, kiedy to pod ziemię zapadła się część kamienic oraz 100-metrowy pas murów obronnych. Przyczyną czyhających na mieszkańców zagrożeń jest między innymi less, z którego zbudowane są okoliczne skarpy. Pod wpływem wilgoci potrafi się on w bardzo szybkim tempie osunąć, a pod wpływem suszy - pękać. Jak to jednak w naturze bywa to, co często bywa przekleństwem, może też równie dobrze okazać się dobrodziejstwem.

Wzgórza, które oddzielają wypłukane przez wodę w lessie wąwozy, są jedną z największych atrakcji Sandomierza. Największy z nich - Wąwóz Królowej Jadwigi - ma 10 metrów głębokości i pół kilometra długości. Niesamowite estetyczne wrażenia potęgują rosnące po bokach wąwozu klony i wiązy. Oderwać od nich oczy naprawdę trudno.

Ogromnych problemów dostarczyła mieszkańcom także przepływająca przez Sandomierz Wisła. Powodziowe fale nie raz i nie dwa zabierały dom, majątek, a w  najgorszych wypadkach także życie. Z upływem czasu stopniowo udawało się okiełznać i ten żywioł. Obecnie bardzo wysoko ocenia się także rekreacyjną siłę rzeki. Rewitalizowany Bulwar Piłsudskiego z przystanią żaglówek, wypożyczalnią kajaków, rowerów wodnych i kawiarnią jest zaliczany do największych turystycznych atrakcji.

Miasto "utkane" z zabytków

W Sandomierzu z pewnością nie można się nudzić, choćby z tego prostego powodu, że jest wręcz "utkany" z zabytków. Na uwagę zwiedzających zasługuje między innymi Brama Opatowska - gotycka brama wjazdowa do miasta, która powstała w XIV wieku z inicjatywy króla Kazimierza Wielkiego. W przeszłości stanowiła ona wspólnie z trzema innymi bramami - Zawichojską, Lubelską i Krakowską, dwiema furtami oraz 21 basztami system obronny Sandomierza. Posiada ona szereg okien-otworów strzelniczych oraz prowadnicę służącą spuszczaniu kraty, zamykającej miasto w nocy i w chwilach zagrożenia. Zwieńczona  jest renesansową attyką o charakterystycznym motywie "jaskółczych ogonów". Po pokonaniu pięciu kondygnacji  znajdziemy się na szczycie, na którym mieści się taras widokowy, pozwalający na obserwację na przestrzeni 50 kilometrów.

Podziemna Trasa Turystyczna

Nie lada atrakcji i niezapomnianych przygód może dostarczyć także Podziemna Trasa Turystyczna. Piwnice, które w przeszłości spełniały rolę magazynów, powstały w okresie od XIII do XVI wieku. Były drążone w warstwach lessu, pod rozmaitymi budynkami, placami, podwórkami i jezdniami. Wraz z upływem czasu, a przede wszystkim wraz z upadkiem handlu, piwnice stały się najpoważniejszym zagrożeniem dla Starówki. Konieczne okazało się podjęcie prac zabezpieczających, nad którymi nadzór objęli  naukowcy z krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej. W efekcie część piwnic została zlikwidowana  - pozostawiono tylko te przeznaczone dla mieszkańców i dla turystów. 

Z tych ostatnich stworzono specjalną Podziemną Trasę Turystyczną. Jej długość sięga około 450 metrów. Co ciekawe, najniżej położona komora ma głębokość prawie 12 metrów. Wejście do podziemi wiedzie z dziedzińca Kamienicy Oleśnickich, a wyjście przy Ratuszu na Rynku. Trasa powstała poprzez połączenie piwnic budynków przy ulicy Opatowskiej, przy zachodniej ścianie Rynku oraz pod ulicami Oleśnickich, Opatowską, Bartolona i Rynku. Zachowane piwnice zabezpieczono przez tak zwane  wtórne obudowy, a tam, gdzie było to tylko możliwe, zachowano pierwotne wątki obmurowań. W sumie trasa obejmuje 34 komory na różnych poziomach. Ich współczesne nazwy nawiązują do architektury, historii czy rozmaitych legend.

Ratusz - symbol Sandomierza

Najbardziej rozpoznawalnym elementem Sandomierza jest gotycki Ratusz. Ten pierwotny powstał tuż po najeździe Litwinów w 1349 roku.  Południowa część budowli pochodzi właśnie z tego okresu. W XVI wieku  został on rozbudowany w formę wydłużonego prostokąta i zwieńczony attyką ze sterczynami. Barokową wieżę z zegarem miejskim dobudowano w wieku XVII.

W pomieszczeniach parteru mieści się oddział Muzeum Okręgowego, w piwnicach klub "Lapidarium" Sandomierskiego Stowarzyszenia Kulturalnego, a na piętrze pomieszczenia reprezentacyjne Rady Miasta i Urzędu Stanu Cywilnego. Od wschodu przed Ratuszem stoi figura Matki Bożej z 1776 roku.

W rezydencji polskich władców

W przeszłości - już w czasach Mieszka I - Sandomierz był ważnym ośrodkiem władzy administracyjnej i państwowej. Pełnił między innymi funkcję stolicy księstwa  sandomierskiego, a następnie  - aż do czasu rozbiorów - był rezydencją polskich władców. Zamek w stylu gotyckim zbudował Kazimierz Wielki, stąd właśnie wzięła się jego nazwa - Zamek Kazimierzowski.  W XVI wieku został gruntownie przebudowany na renesansową modłę. Zamek pierwotnie składał się z czterech skrzydeł obejmujących kolumnowy dziedziniec. Został jednak wysadzony podczas potopu szwedzkiego w 1656 roku. Zachowało się jedynie jego zachodnie skrzydło zamknięte wieżami obronnymi. Wschodnia część budowli została odbudowana w czasie zaborów. Następnie - w 1821 roku -  zamek został przekształcony w więzienie  i pełnił tę funkcję do połowy wieku.

Dzięki odbudowie przeprowadzonej w latach 1960-1986 zamek odzyskał nieco dawnej świetności. Obecnie jest siedzibą Muzeum Okręgowego.  Obiekt można zwiedzać w sezonie w godzinach od 9.00 do 17.00, a po sezonie od 9.00 do 16.00. Z kolei w soboty w godzinach od  9.00 do 15.00, a niedziele od godziny 10.00 do 15.00.

Z wizytą w domu Jana Długosza

Jeśli jesteśmy w Sandomierzu, to  nie możemy zapomnieć o wizycie w Domu Długosza. Obiekt został wzniesiony w 1476 roku z inicjatywy fundacji Jana Długosza i przekazany księżom ze Zgromadzenia Misjonarzy, służącym w miejscowej kolegiacie. Gotycki obiekt posiada dwa i półtakty oraz obszerną sień. Nad wejściem umieszczona została tablica fundacyjna z herbem "Wieniawa" Jana Długosza. W latach 1934-1936  budynek został wyremontowany i regotycyzowany. Od 1937 roku mieści zbiory Muzeum Diecezjalnego. Do najciekawszych eksponatów należą: gotycki obraz "Trzy święte", obraz "Matka Boża z Dzieciątkiem" autorstwa Łukasza Cranacha, rzeźba "Matki Bożej Tronującej", z kościoła w Goźlicach z XIII w., zbiór szat liturgicznych (XV-XVIII), rękawiczki Królowej Jadwigi oraz miniaturowe organy z XVII w.

W katedrze patrona miasta

Równie godna uwagi jest katedra pod wezwaniem Narodzenia Marii Panny i błogosławionego Wincentego Kadłubka.  Późniejszy biskup krakowski z rodu Łabędzi, zanim przyjął sakrę, pełnił przy niej funkcję prepozyta. Uczony uznawany jest za patrona miasta. Kolegiata została zniszczona przez Tatarów w 1260 roku, odbudowana w stylu gotyckim, a następnie zniszczona przez Litwinów w 1349 roku. W 1360 roku Kazimierz Wielki ufundował nową kolegiatę, która w 1818 roku wraz z powstaniem Diecezji Sandomierskiej otrzymała godność Katedry, a w 1960 roku Bazyliki Mniejszej.

Sandomierska katedra to przykład budowli  gotyckiej typu halowego z trójbocznie zamkniętym, wydłużonym prezbiterium, nakryta sklepieniami krzyżowo-żebrowymi orientowana na wschód i obudowana kruchtami. W skarbcu katedry przechowywany jest między innymi przywilej II lokacji miasta z 1286 roku, liczne inkunabuły i relikwiarz Drzewa Krzyża Świętego podarowany Kolegiacie Sandomierskiej przez króla Władysława Jagiełłę w uznaniu zasług rycerstwa sandomierskiego w bitwie pod Grunwaldem. Godziny otwarcia katedry: w sezonie 10.00-14.00; 15.00 -17.00 od wtorku do soboty, w niedzielę 15.00 -17.00, po sezonie 10.00-14.00.

Skupisko zabytkowych kościołów

W Sandomierzu mieści się także co najmniej kilka zabytkowych kościołów. Tutejsza  świątynia pod wezwaniem świętego Jakuba wraz z klasztorem dominikańskim jest jednym z najstarszych kościołów ceglanych na terenie Polski i najstarszą fundacją dominikańską w kraju. Wzniesiony z fundacji Iwona Odrowąża w latach 1226-1250 dla drugiego po krakowskim konwentu dominikanów w Polsce. Kościół wzniesiono jako trójnawową bazylikę z wydłużonym trójprzęsłowym prezbiterium, utrzymany w stylu romańskim, zarówno w ascetycznym wnętrzu, jak i z zewnątrz. Godziny zwiedzania świątyni: 9.00-13.00 i 15.00-17.00.

Kościół św. Pawła został założony w 1226 roku przez Biskupa Krakowskiego Iwona Odrowąża. Powstał dla celów parafialnych w osadzie wczesnomiejskiej po zajęciu przez dominikanów dotychczasowej parafii św. Jakuba. Obecny kościół w miejscu pierwotnego, drewnianego wzniesiono w XV w., w zrębie gotycki, został znacznie powiększony w XVII w., zwraca uwagę wyposażeniem, pochodzącym z lat ok. połowy XVII w. i sztukateriami na sklepieniach oraz złoceniami. 

Pobenedyktyński kompleks klasztorny z kościołem św. Michała, obecnie siedziba Wyższego Seminarium Duchownego, zajmuje dosyć dużą powierzchnię Wzgórza Zawichojskiego. Konwent zakonny benedyktynek został sprowadzony w 1613 r. przez Elżbietę Sieniawską, a szereg budynków w stylu barokowym został o wzniesionych na przestrzeni kilkudziesięciu lat XVII wieku. Kościół jest jednonawowy nakryty sklepieniami kolebkowo-krzyżowymi podtrzymywanymi przez zdwojone, jońskie pilastry. Zespół pobenedyktyński jest znakomitym przykładem barokowej architektury klasztornej w Polsce. Od 1903 r. mieści się tutaj Wyższe Seminarium Duchowne.

Mieszcząca się w jednym ze skrzydeł klasztoru Biblioteka WSD przechowuje wiele cennych rękopisów, inkunabułów i starodruków (m.in. jeden z najstarszych w Polsce rękopisów Bogurodzicy).

Kościół św. Ducha  wraz z przyległymi budynkami dawnego szpitala tworzył zespół klasztorny prowadzony przez zakon szpitalników zwany Duchakami. Pierwotny drewniany zespół wzniesiony z fundacji kasztelana krakowskiego Żegoty w 1303 r., spłonął w czasie najazdu Litwinów w 1349 r. Odbudowany został w końcu XIV w. Kościół św. Ducha - gotycki - pierwotnie należał do grupy kościołów pseudodwunawowych. Nawa nakryta była sklepieniami trójdzielno-gwiaździstymi, wspartymi na środkowym filarze. Obecne sklepienie pochodzi z XVIII wieku.

Ślady kultury żydowskiej

W Sandomierzu mieści się również synagoga. Zlokalizowana jest przy wschodnim skraju Wzgórza Miejskiego. Gmina żydowska funkcjonowała  tutaj od XIII wieku. W 1367 r. Żydzi sandomierscy wraz z krakowskim Kazimierzem, otrzymali od Kazimierza Wielkiego przywilej królewski, gwarantujący im specjalną opiekę monarchy. Do położonej w centrum dawnej dzielnicy żydowskiej synagogi przylega od strony północnej budynek kahału dobudowany w XVIII w., obecnie pomieszczenia te zajmuje Archiwum Państwowe. Synagoga przykryta jest charakterystycznym łamanym dachem. Wewnątrz są cenne polichromie przedstawiające m.in. znaki zodiaku.

Miasto malowniczych dworków

 Sandomierz to także miasto malowniczych dworków. Wędrując uliczką Zamkową od Rynku w kierunku zamku, po lewej stronie, mieści się niewielki, przesłonięty drzewami dworek Ulrychów. Przy wylocie ulicy Browarnej, tuż u podnóża sandomierskiej skarpy stoi najokazalszy z miejscowych dworków - dworek Karpińskich.  Z kolei na dziedzińcu przed kościołem św. Michała, w obrębie Seminarium Duchownego, znajduje się dworek kapelana.  Malowniczo położony jest także Dworek Skorupskich. Mieści się pomiędzy Podwalem Górnym a Dolnym, nad strumykiem Piszczele. Najbardziej oddalony od centrum to dworek Gałeckich. Znajduje się w Kobiernikach. Dziś właściwie jest to już dzielnica miasto.

Wąwóz "Piszczele"

Każdy, kto zawita do Sandomierza, musi koniecznie nacieszyć oko tutejszymi tajemniczymi wąwozami. Pomiędzy wzgórzem staromiejskim a centrum miasta, krajobraz przecina rozległy wąwóz lessowy nazywany "Piszczelami". Nazwa pochodzi od ludzkich szczątków. Prawdopodobnie były to kości mieszkańców miasta, którzy ginęli w trakcie trzech kolejnych najazdów tatarskich, zaś tam zostali pochowani. Zgodnie z przekazem legendy, to właśnie tutaj znajdowały się podziemia, którymi Halina Krępianka wprowadzić miała Tatarów do miasta. Obecnie teren zagospodarowany jest jako park rekreacyjny. Można między innymi przespacerować się alejką szachową, przy której umieszczone zostały powiększone kopie figur "Szachów sandomierskich".

Wąwóz królowej Jadwigi  to najpiękniejszy spośród lessowych wąwozów sandomierskich. Jego długość szacowana jest  na około 500 metrów, a strome ściany dochodzą nawet do 10 metrów wysokości. Powstał w wyniku erozji skały lessowej, odsłaniającej korzenie rosnących na zboczach drzew. Został zaliczony do pomników przyrody. Wąwóz rozdziela wzgórza Świętojakubskie i Świętopawelskie.

Wzgórze

Do ulubionych miejsc rodzinnych wypadów należy słynne sandomierskie wzgórze. Okoliczności powstania kurhanu ukazuje krążąca legenda. "Po wymordowaniu 49 dominikanów, wół klasztorny, wyrwawszy się z obory, pognał za oddalającymi się pohańcami, by ich choć rogiem ubóść, a nie mogąc ich dopędzić, ponad brzegiem Wisły, na wzgórku, zatrzymał się, jęknął boleśnie i grzebiąc nogami usypał kopiec (o ćwierć mili od miasta leżący), a na nim rogiem wypisał: Salve Regina! Napis ten do dziś dnia tam widny, nie zarasta trawą." Geneza wzgórza związana jest z najazdem tatarskim na Sandomierz w 1259 r. Kopiec prawdopodobnie pochodzi z VII w. i należy do tej samej grupy kurhanów co kopiec Krakusa w Krakowie.

Góry Pieprzowe

Sandomierz posiada także unikatowe pasmo górskie. Mowa o Górach Pieprzowych zwanych "Pieprzówkami", które zostały wypiętrzone przed 500 milionami lat. Na odcinku ok. 1 km w stromej, wysokiej miejscami na 60 m krawędzi doliny Wisły ciągną się wychodnie iłołupków kambryjskich poprzecinane siecią spękań i uskoków. Całość pokrywa płaszcz lessu. Na Górach Pieprzowych w roku 1980 utworzono rezerwat geologiczno-przyrodniczy, w którym obok skał ochronie podlegają rośliny. Osobliwością są skupiska kilkunastu gatunków dzikiej róży, z których najrzadszą jest endemiczna Rosa Wagae. Do Gór Pieprzowych najłatwiej dojść wałem wiślanym (szlak czerwony) lub ulicą Błonie.

Baza noclegowa

Sandomierz posiada przystosowaną do zróżnicowanych potrzeb turystów bazę noclegową. Mniej wymagający znajdą schronienie w schroniskach, internatach i na kempingach. Z kolei dysponujący bardziej zasobnym portfelem w licznych hotelach, motelach jak i pensjonatach.  Z wyżywieniem też nie będzie żadnego problemu. W mieście roi się od restauracji, barów, kawiarni, pubów i pizzerii.

Jak dojechać

Do Sandomierza można dojechać właściwie każdym środkiem lokomocji: busem, autobusem, jak i samochodem. Ten ostatni otwiera przed zwiedzającym zdecydowanie największe możliwości i pozwala zahaczyć także o zlokalizowane niedaleko miasta równie urocze zakątki Polski.

"Mały Rzym" jest na wyciągnięcie ręki. Odwiedź go, bo naprawdę warto!

 

Najlepsze tematy