Powered byAccuWeather.com

Wyjazdy weekendowe

Przybij piątkę naturze! Gorce czekają

Jeśli masz już dosyć miejskiego gwaru, potrzebujesz rozprostować zastane siedzeniem przy biurku kości, albo po prostu lubisz aktywnie spędzać czas - ta propozycja jest dla ciebie idealna. W pakiecie piękne krajobrazy południowej Polski, świeże powietrze, lokalne przysmaki i malowniczo położone schroniska!

Proponujemy dwudniową wycieczkę w Gorce - leżące w Beskidach Zachodnich pasmo górskie. Plan jest prosty i w skrócie wygląda tak: Nowy Targ -> Turbacz ->Rabka.

Reklama

Będzie to aktywna, ale spokojna wyprawa. Proponowaną trasę można pokonać w jeden dzień. My jednak zakładamy nocleg w schronisku na Turbaczu i sporo czasu na odpoczynek.

Ze względu na fakt, że startujemy w jednym mieście, a kończymy w innym, najlepiej zrezygnować z samochodu na rzecz transportu publicznego. (Oczywiście plan wycieczki można dowolnie zmodyfikować - np. tak, by zaczynać i kończyć w tej samej miejscowości - wówczas jednak obie trasy będą takie same albo bardzo podobne).

NOWY TARG

Start w Nowym Targu, mieście uważanym za historyczną stolicę Podhala. Tam - jeśli jeszcze nie mamy - zaopatrujemy się w mapę Gorców, gdzie zaznaczone są szklaki pieszej i rowerowej turystyki. Pamiętajmy, w górach mapę po prostu trzeba mieć. Można ją kupić w każdym kiosku. To niewielki wydatek - nasza (nielaminowana) kosztowała 8 zł.

Spod nowotarskiego dworca jedziemy autobusem podmiejskim nr 2 (bilety można kupić w kiosku albo w automacie w pojeździe), który w kilkanaście minut zawiezie nas do Kowańca.

Tam możemy wybrać jeden z dwóch szlaków na Turbacz: zielony albo żółty.

Szlak zielony wiedzie przez polanę Brożek (gdzie znajduje się ołtarz poświęcony św. Maksymilianowi Kolbemu z charakterystycznymi drzewami, wkopanymi korzeniami do góry, które łączy drut kolczasty) i Bukowinę Waksundzką.

Z tego szlaku - jeśli tylko okolicy nie spowije mgła - możemy podziwiać majestatyczną sylwetkę Babiej Góry, imponującą panoramę Tatr, czy urokliwe Jezioro Czorsztyńskie.

Szlak ma około 9 kilometrów długości, a szacunkowy czas przejścia wynosi 2,5 godziny.

Zaczyna się nieco ostrzejszym podejściem, ale nie jest trudny technicznie. Prowadzi pośród lasów i polan, na których zbudowano liczne bacówki.

Szlak żółty prowadzi z Kowańca przez Hrubę i Rusnakową polanę, gdzie znajduje się kaplica papieska poświęcona Matce Boskiej Królowej Gorców (została wybudowana w 1979 roku przed wizytą Jana Pawła II w Nowym Targu; zamieszczony tam napis głosi: "pasterze Gorców - Pasterzowi Świata"),

Żółty szlak ma szerokie i łagodne podejście - często korzystają z niego cykliści. Jest nieco krótszy od zielonego - ma 8 kilometrów, a szacunkowy czas przejścia wynosi 2 godziny.

TURBACZ

Niemal na szczycie Turbacza wita nas spore schronisko - tam spędzimy noc. Cennik i dostępne pokoje znajdziecie tutaj. Przy schronisku można też rozbić namiot.

Na miejscu warto spróbować lokalnych dań, w tym obowiązkowego oscypka. Duża sala jadalna z kominkiem otwarta jest do godz. 21:00. Znajduje się tam też kącik dla maluchów, a w nim gry i zabawki.

Jedną z opcji na wieczór jest ognisko (przygotowano specjalne miejsce na tę okazję). Można też po prostu poleniuchować na tarasie, albo... wejść na szczyt. Szczyt Turbacza znajduje się na wysokości 1310 m n.p.m., to 10 minut marszu ze schroniska.

Jeśli pierwszego dnia postawimy na spędzenie czasu w schronisku - nic straconego. Drugi dzień rozpoczniemy zdobyciem szczytu Turbacza - tamtędy wiedzie szlak do Rabki.

TRASA DO RABKI

Na zejście do Rabki przez Obidowiec, Stare Wierchy, Jaworzynę Ponicką i Maciejową potrzebujemy około 4,5 godziny. Do przejścia mamy ponad 13 kilometrów czerwonym szlakiem.

Trasa jest stosunkowo łatwa i atrakcyjna widokowo. Jest częścią Głównego Szlaku Beskidzkiego, który w sumie liczy około 500 kilometrów i przebiega przez Beskid Śląski, Beskid Żywiecki, Gorce, Beskid Sądecki, Beskid Niski i Bieszczady.

Po drodze czekają nas dwa schroniska, gdzie możemy zatrzymać się na odpoczynek i posiłek na świeżym, górskim powietrzu.

Jednym z punktów, gdzie warto przystanąć, jest schronisko na Starych Wierach. Niewykluczone, że trafimy tam na lokalnego bacę, sprzedającego oscypki.

Przez Stare Wierchy przebiegała tzw. Droga Królewska - trakt ze Szczyrzyca do Nowego Targu, wiodący przez Mszanę Dolną, Porębę Wielką, Obidową i Klikuszową. Pierwsze wzmianki o niej pojawiły się już w 1255 roku.

Kiedyś na Starych Wierchach istniała też przydrożna karczma, która szczególnie ulubili sobie zbójnicy. W 1932 r. Oddział PTTK w Rabce wykupił parcelę, na której wybudowano schronisko turystyczne.

Następnym punktem schroniskiem na naszej trasie jest bacówka na Maciejowej. To urokliwie położone miejsce przyciąga nie tylko turystów, którzy wybrali się na dłuższe eskapady w góry, ale także pensjonariuszy rabczańskiego sanatorium.

Po kilkugodzinnym marszu można tam przysiąść na jednej z drewnianych ław i cieszyć się posiłkiem na łonie natury.

Z Maciejowej schodzimy już do Rabki. Wśród łąk zbocza Tatarowa kończy się szlak bez asfaltu. W pierwsze zabudowania Rabki wchodzimy ul. Gorczańską, dalej w kierunku sanatorium dziecięcego, przez park zdrojowy do centrum miejscowości.

Stamtąd z łatwością dostaniemy się busem np. do Nowego Targu (jeśli zostawiliśmy tam samochód) albo do Krakowa.

Choć proponowana trasa nie należy do bardzo wymagających, trzeba pamiętać, że to tereny górskie. A do gór podchodzimy z szacunkiem. Dlatego przypominamy kilka punktów, które powinien znać każdy turysta (za PTTK):

- Ocen stan zdrowia - nie tylko swój, ale też towarzyszy wyprawy, szczególnie dzieci i starszych.

- Zapoznaj się z terenem - tak, jak pisaliśmy, przyda się mapa. Warto też korzystać ze wskazówek przewodników górskich i miejscowej ludności.

- Przygotuj się na każdą pogodę - w górach aura zmienia się bardzo szybko; nie zapominaj o wygodnych butach na profilowanej podeszwie, pelerynce od deszczu, nakryciu głowy, ciepłej odzieży.

- Poinformuj o kogoś o planie wyprawy.

- Nie zbaczaj ze szlaku, a w razie wypadku nie panikuj - numer alarmowy w górach to 985 albo 601 100 300.

- Nie wstydź się zawrócić - jeśli pogoda nie dopisała, ty się źle czujesz, trasa okazała się zbyt trudna, zawróć - nic na siłę.


Najlepsze tematy