Powered byAccuWeather.com
Nie chcesz zmoknąć?
Pobierz darmową aplikację
Weź parasol

Wyjazdy weekendowe

Kraków nieoczywisty

Weekend w Krakowie niekoniecznie musi przebiegać według schematu: rynek, Sukiennice, Wawel, bulwary, Kazimierz... Zachęcamy do odkrywania miasta królów na nowo.

Że rynek jest piękny, że Wawel to kawał historii, że Kazimierz stał się turystycznym hitem, a nad Wisłą jest bardzo o tej porze roku przyjemnie - to wszystko już, z grubsza, wiemy. Co jeszcze może nam zaoferować Kraków?

Nowa Huta

Reklama

Pierwsze skojarzenie z socrealizmem? Oprócz skojarzeń stricte politycznych, pewnie będzie to "siermiężność", "szarość", "brzydota", przemysłowy krajobraz. Tymczasem Nowa Huta to architektoniczna perełka: rzut z góry na tę dzielnicę zachwyca pomysłem i symetrią, a turyści, którzy znali Nową Hutę tylko z opowieści (bądź z historii), są zdumieni, jak dużo tu jest zieleni. Budynki, owszem, szare, ale też otoczone zewsząd drzewami.

Wyprawę po Nowej Hucie najlepiej rozpocząć na Placu Centralnym (gdzie, oczywiście, dojeżdża tramwaj). Obok Nowohuckiego Centrum Kultury rozpościera się widok na Łąki Nowohuckie. Przy budynku NCK znajdują się często różnorakie wystawy.

W ogóle kultury w Nowej Hucie jest co niemiara, bo oprócz NCK, mamy przecież jeszcze Teatr Ludowy czy teatr Łaźnia Nowa.

Na osiedlu Centrum E znajdziecie Muzeum PRL. A ponieważ pojawiła się tam ostatnio wystawa "Atomowa groza. Schrony w Nowej Hucie", warto o tych schronach wspomnieć, bo one również są mocnym punktem wycieczek po Nowej Hucie. Doskonale zachowane i przyprawiające o gęsią skórkę schrony przeciwatomowe można zwiedzać m.in. właśnie poprzez Muzeum PRL albo też w podziemiach centrum administracyjnego Huty im. Tadeusza Sendzimira.

Będąc w Nowej Hucie, warto również zahaczyć o Zalew Nowohucki czy Kopiec Wandy (tej co Niemca nie chciała). Albo po prostu przespacerować się przez kolejne osiedla i dać się zaskoczyć...

MOCAK

Nie lubisz sztuki współczesnej? Mimo wszystko daj szansę MOCAK-owi. Choćby dla samego frapującego budynku, w którym mieści się to muzeum. I dla jego lokalizacji - Zabłocie w ostatnich latach rozwija się dynamicznie i intrygująco. Powstają apartamentowce, ale i kwitnie życie kulturalne. Nowoczesność zderza się z budynkami dawnych fabryk.

A co do samego MOCAK-u: obok ekspozycji stałej, znajdują się tam wystawy okazjonalne, czasem hermetyczne, interesujące tylko wąską grupę konsumentów kultury, a czasem bardzo ciekawe nawet dla okazjonalnego odbiorcy. Warto spróbować. Lody na Starowiślnej można zjeść innym razem.

Muzeum Lotnictwa Polskiego

Dla wielu już sama nazwa muzeum brzmi nudno, ale nie dajcie się zwieść pierwszemu wrażeniu. Oglądanie dziesiątek samolotów, śmigłowców i szybowców, z różnych okresów i różnego przeznaczenia, to zajęcie zaskakująco fascynujące. Przekonajcie się sami. Muzeum zajmuje sporą przestrzeń, ma własne lotnisko, także zdecydowanie nie jest to miejsce w stylu "trzy eksponaty na krzyż".

Niemiecki obóz koncentracyjny Płaszów

A może chwila historycznej zadumy? Na terenie Płaszowa znajdziemy pozostałości niemieckiego obozu koncentracyjnego: były karcer obozowy czy willę komendanta. Znajduje się tam również pomnik pomordowanych w tym obozie.

Ogród botaniczny Uniwersytetu Jagiellońskiego

Założony w 1793 roku ogród jest najstarszym tego typu obiektem w Polsce. Mimo że nie zajmuje wielkiego terenu, to zdecydowanie jest co oglądać i jest się czym zachwycić. Chlubą ogrodu jest Dąb Jagielloński - dąb szypułkowy, którego wiek wynosi aż 220 lat.

Dworek Jana Matejki w Krzesławicach

Zadbany, staropolski dworek z 1826 roku niegdyś mieścił pracownie Jana Matejki, a dziś jest muzeum poświęconym słynnemu malarzowi (oraz Hugo Kołłątajowi, innemu słynnemu mieszkańcowi Krzesławic). To tu Matejko namalował takie obrazy jak "Rzeczpospolita Babińska" czy "Kościuszko pod Racławicami". Dworek mieszczący się przy ulicy Wańkowicza 25 otoczony jest 4-hektarowym parkiem.

Skałki Twardowskiego i Zakrzówek

Podążając bulwarami nad Wisłą na zachód, minąwszy most Zwierzyniecki, dotrzecie do niezwykle malowniczego parku Skałki Twardowskiego, a za nim do Zakrzówka, z nieco dzikim zalewem powstałym w wyniku zalania kamieniołomu wapienia. Uwaga - choć na Zakrzówku jest nader przyjemnie (ulubione miejsce wagarów studentów z Ruczaju), to dochodzi tam do wielu utonięć. Także podziwiajcie i uważajcie. A Skałki Twardowskiego to skałki, rowy, leje i jaskinie powstałe z wapieni jurajskich. To tu, wedle legend, szkołę magii i czarodziejstwa miał prowadzić niejaki mistrz Twardowski.

Jak więc widzicie, Kraków potrafi przed co dociekliwszymi turystami nieoczekiwanie odsłaniać coraz to nowe oblicza.

Dowiedz się więcej na temat: wyjazdy weekendowe