Powered byAccuWeather.com
Nie chcesz zmoknąć?
Pobierz darmową aplikację
Weź parasol

Wakacje 2015

Teneryfa, królowa Wysp Kanaryjskich

Największa z Wysp Kanaryjskich jest jednocześnie najpiękniejszą i najbardziej urozmaiconą z nich. W centralnej części Teneryfy znajduje się majestatyczny wulkan Pico del Teide - najwyższy szczyt Hiszpanii (3718 m n.p.m.). Na południu mamy natomiast zagęszczenie turystycznych kurortów, z Playa de las Americas na czele.

ROZWIĄZANIE FOTOZAGADKI Z 24.08

Reklama


Waszym zadaniem było odgadnięcie, jakie miejsce zostało pokazane na zdjęciu i napisanie, kogo lub co byście tam ze sobą zabrali. 

Prawidłowa odpowiedź to: Teneryfa (zdjęcie przedstawia szczyt Pico del Teide).

Naszą nagrodę - przewodnik wydawnictwa Bezdroża i gadżety ufundowane przez firmę Suzuki - otrzymuje Maciej Klimas. Gratulujemy!

Dziękujemy za  zainteresowanie kolejną fotozagadką i zachęcamy do udziału w naszych wakacyjnych konkursach.

Następny odcinek zabawy już jutro.

-----

Znajdująca się tuż przy kontynencie afrykańskim hiszpańska Teneryfa jest wyspą pochodzenia wulkanicznego. Około 30 milionów lat temu z dna Oceanu Atlantyckiego zaczęła wydobywać się lawa, która, nawarstwiając się, wypiętrzyła wzniesienia tworzące dzisiejszy obszar Teneryfy. Jako pierwsze nad powierzchnię wody wyłoniły się masywy Adeje, Anaga i Teno. Później uformował się masyw centralny - dziś Pico del Teide - który połączył małe wysepki w całość.

Minione sto lat to właściwie zanik aktywności wulkanicznej na wyspie. Ostatnia erupcja wulkanu miała miejsce w 1909 roku.

Wulkaniczne szczyty widoczne są niemal z każdej części Teneryfy, a najbardziej charakterystyczny z nich to oczywiście ośnieżony Pico del Teide. Góra nazywana "dachem Hiszpanii" stanowi centrum Parku Narodowego Teide.

W 2007 roku park ten został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego UNESCO. Nic dziwnego - tworzą go malownicze kratery i stożki wulkaniczne, imponujące wzniesienia, a także 50 gatunków endemicznych takich jak fiołek z Teide. Rośliny te rosną wśród wulkanicznego popiołu i zastygłej lawy.

Na sam szczyt Pico de Teide też można się dostać, należy jednak wcześniej zdobyć specjalne zezwolenie w Ministerio de Medio Ambiente mieszczącym się w Santa Cruz de Tenerife - stolicy wyspy.

Pod wierzchołek "dachu Hiszpanii" dojeżdża się kolejką linową, która dowozi turystów do miejsca zwanego La Rambletta (3555 m n.p.m.). Dalszą część drogi trzeba już pokonać na piechotę, za okazaniem wspomnianego zezwolenia. Warto jednak poddać się tej biurokratycznej procedurze, bowiem widok z Pico del Teide zapiera dech w piersiach. Ze szczytu możemy zobaczyć nie tylko całą Teneryfę, ale także - jeśli pogoda pozwala - sąsiednie wyspy: Gran Canarię, Lanzarote, Fuerteventurę, a z drugiej strony La Gomerę, La Palmę i El Hierro.

Zupełnie inne, znacznie bardziej "przyziemne" doznania spotkają nas w mieście Playa de las Americas - najpopularniejszym kurorcie na południu wyspy. Miejsce to ze wszech miar... kiczowate. Co też ma swój urok. To takie małe, kanaryjskie Vegas, z budynkami w kształcie statku, piramidy egipskiej, z pomnikami Amazonek, z obwieszonymi lampkami palmami, z fontannami i orientalnymi akcentami. Jak na "małe, kanaryjskie Vegas" przystało, w Playa de Las Americas można się oczywiście dobrze zabawić, choćby w popularnym klubie Magic.

Południowa część wyspy to również ulubione miejsce delfinów i grindwali, których całe kolonie żyją raptem pięć kilometrów od wybrzeża i znajdują się, rzecz jasna, pod szczególną ochroną.

Z Playa de las Americas sąsiaduje Los Cristianos. Miasto będące niegdyś małą rybacką wioską rozrosło się przez dekady niebywale, a jednak wciąż wielu mieszkańców trudni się rybołówstwem, czego dowodem liczne rybackie kutry w porcie. Z tegoż portu można się wybrać promem na La Gomerę, a jeśli ktoś nie ma ochoty na morskie podróże, niech zatrzyma się na jednej z dwóch pięknych plaż z saharyjskim piaskiem: Los Cristianos i Las Vitas.

Na przeciwnym biegunie wyspy, a więc na jej północnym cyplu znajduje się miasto Puerto de la Cruz z zamkiem świętego Filipa, Miejskim Muzeum Archeologicznym, Kościołem Świętego Franciszka z XVII wieku czy Kościołem Matki Boskiej. Jednak największą furorę wśród turystów robi zazwyczaj Loro Parque. To połączenie ogrodu botanicznego i zoologicznego. W parku, który zajmuje obszar 135 hektarów, turyści potrafią spędzić cały dzień. Oprócz frapującej kolekcji palm, orchidei, kaktusów czy smoczych drzew, goście parku mogą podglądać takie zwierzęta jak foki, goryle, tygrysy, krokodyle, żółwie, papugi. Popularnością cieszy się zwłaszcza delfinarium ze specjalnymi pokazami, podwodny tunel, w którym straszą rekiny i Planeta Pingwinów, gdzie stworzono tym zwierzętom optymalne warunki do egzystencji.

"Górale" z pewnością zechcą wybrać się również na zwiedzanie masywów Teno i Anaga, natomiast "mieszczuchy" nie mogą pominąć wspomnianej już stolicy Teneryfy - Santa Cruz de Tenerife. W największym mieście wyspy znajdziemy wszystko - zabytkowe kościoły, muzea, centra handlowe, restauracje, place i skwerki, port. Szczególnie urokliwy jest Park Garcii Sanabrii, nazwany tak na cześć burmistrza, który przyczynił się do powstania tego miejsca w 1926 roku. Jest to duży ogród wypełniony bujną roślinnością tropikalną; perełką jest zwłaszcza ogromny kwiatowy zegar - prezent od duńskiego konsula z lat 50.

Na Teneryfę można się wybrać w dowolnym miesiącu - wiosna trwa tu cały rok, oczywiście z przerwą na lato. Wyspa pogodzi zwolenników leniwego, plażowego relaksu z amatorami wypoczynku nader aktywnego. Pogodzi miłośników gór z miłośnikami morza. Pozwoli wam wybrać się do Afryki, pozostając jednocześnie w Europie. Nie musimy chyba dodawać rzeczy najoczywistszej - że polecamy.

Dowiedz się więcej na temat: Teneryfa