Powered byAccuWeather.com

Wakacje 2015

Malta: Niezwykłe zagęszczenie atrakcji

Czyż nie jest paradoksem, że najbardziej katolicki kraj w Europie (96 proc. populacji) jest jednocześnie miejscem szalonej zabawy? No ale w końcu kto jak nie Jezus rozpoczął czynienie cudów od przemienienia wody w wino na weselu. Malta to oczywiście nie tylko imprezy. Zobaczcie, dlaczego warto ją odwiedzić.


Reklama



Pogoda na Malcie dopisuje przez cały rok i w zależności od tego, czy preferujemy temperatury upalne czy raczej wiosenne - tak możemy zaplanować termin wizyty na wyspie. W lipcu i w sierpniu temperatury przekraczają 30 stopni, a zimą spadają do 13-15, wtedy też pojawiają się opady. Słupek rtęci naprawdę rzadko opuszcza strefę temperatur dwucyfrowych.

Niezależnie od miesiąca, który wybierzecie, nie bądźcie zdziwieni widokiem tabunów młodych ludzi z całej Europy; Malta to bowiem miejsce niezliczonych kursów angielskiego (angielski jest jednym z dwóch, obok maltańskiego, języków urzędowych tego kraju). I to właśnie młodzież z kursów, obok turystów, obok miejscowych, hałasuje wieczorami w klubach i pubach.

Sami Maltańczycy kochają parady - każda parafia nader hucznie obchodzi święto swojego patrona. Uroczystości z tym związane trwają zresztą po kilka dni; organizuje się barwne pochody, pokazy sztucznych ogni, występy artystyczne.

Wyspa na każdym kroku przypomina nam, że od XIX wieku była kolonią brytyjską. Dopiero w 1964 roku Malta uzyskała całkowitą suwerenność jako członek brytyjskiej Wspólnoty Narodów. Na Malcie obowiązuje lewostronny ruch samochodowy, a w każdym mieście natkniemy się na charakterystyczne czerwone budki telefoniczne. No i oczywiście z łatwością trafimy na angielskie knajpy. To zderzenie kultury brytyjskiej i śródziemnomorskiej sprawia, że Malta jest miejscem tak frapującym.

Mariaż ten przenosi się również na kulinaria, bo natrafimy tu na specjały kuchni włoskiej, wszystkie możliwe potrawy "makaronowe", ale i bez problemu zjemy prawdziwe angielskie śniadanie czy klasyczne "fish and chips". Do stricte maltańskich specjałów zaliczyć możemy przede wszystkim królika w różnych postaciach, ośmiornicę i pastizzi - przekąskę z ciasta francuskiego, z musem groszkowym bądź serowym.

Zanim jednak najemy się królikiem i pastizzi, wypadałoby coś pozwiedzać, prawda? Mimo że maksymalna długość wyspy to raptem 27 kilometrów, miejsc do zobaczenia jest tu co niemiara.

Zacznijmy od Bugibby, miasta rozrywkowego, z wszystkimi rodzajami barów, pubów, klubów, restauracji i dyskotek. W dzień warto poszwędać się malowniczymi deptakami wśród palm. Bugibba nadaje się na bazę wypadową, ponieważ jest bardzo dobrze skomunikowana z resztą Malty (mimo że znajduje się na północy, a nie w centrum wyspy).

Miłośnicy zabytków koniecznie muszą wybrać się do Mdiny, dawnej stolicy Malty, średniowiecznego miasta położonego na wzgórzu. Mdina nazywana jest także Cichym Miastem. Nie "grasują" tam bowiem samochody, a stałych mieszkańców jest ledwie 300. Mdina to przede wszystkim wąskie uliczki, kolorowe okiennice, urokliwe placyki, kościoły, wspomniane już wcześniej czerwone budki telefoniczne i widok nowożeńców, którzy szczególnie upodobali sobie Mdinę.

Bezpośrednio do Mdiny przylega miasto Rabat z parkiem, katakumbami św. Pawła i katakumbami św. Agaty.

Jeszcze więcej zabytków znajdziecie w aktualnej stolicy wyspy, a jest nią oczywiście La Valetta. Jak wyliczają przewodniki, na 55 hektarach znajduje się tu aż 320 zabytków. Wiele z nich mieści się przy Triq ir-Repubblika, głównej ulicy La Valetty, która wiedzie od bramy miejskiej do fortu św. Elma. Będąc w tym mieście, koniecznie zwiedzić należy wybudowaną w XVI wieku Konkatedrę świętego Jana, a także Pałac Wielkich Mistrzów - również z XVI wieku - z sześcioma tysiącami sztuki broni. Warto przejść się ulicą św. Urszuli, z małymi, przytulnymi knajpkami, oraz wstąpić do Narodowego Muzeum Archeologicznego. Właściwie to zaglądajcie w każdy zakątek La Valetty - możecie być pewni, że traficie na coś ciekawego.

Z kolei stosunkowo nowoczesnym miastem jest Sliema z największymi centrami handlowymi na wyspie i biurowcami. Do Sliemy z jednej strony przylega Gżira, która jest miastem partnerskim... Wałbrzycha, a z drugiej strony St. Julian’s, miejsce jeszcze bardziej roztańczone niż Bugibba, ale przede wszystkim miasto z prześliczną zatoką dla żaglówek i wiodącym wzdłuż owej zatoczki deptakiem.

Oczywiście nie samym zwiedzaniem i nie samymi imprezami żyje turysta. Malta oferuje szeroki wachlarz możliwości dla tych, którzy kochają najbardziej klasyczną z wakacyjnych aktywności: plażowanie. Największą plażą jest ta położona nad zatoką Mellieha Bay. Ale turyści równie mocno, jeśli nie bardziej upodobali sobie drugą co do wielkości Golden Bay.

Warto też udać się na oddaloną od Malty o 6 kilometrów wyspę Gozo. I nie tylko dla plaży Ramla Bay. Na Gozo znajdują się piękne klify, a w nich wyrzeźbione Lazurowe Okno - zamknięta od góry brama wydrążona w skale, niezwykle charakterystyczny widok.

Gdybyśmy napisali "to tyle" - skłamalibyśmy. To tylko część atrakcji na Malcie. Odkrywanie ich jest niezapomnianą przygodą.

Dowiedz się więcej na temat: Malta
Najlepsze tematy