Powered byAccuWeather.com
Nie chcesz zmoknąć?
Pobierz darmową aplikację
Weź parasol

Wakacje 2015

Isle of Skye: Dla miłośników zórz i owiec

Isle of Skye (gael. Eilean a' Cheò, czyli “wyspa mgieł) jest drugą co do wielkości wyspą Szkocji. Na ponad 1,7 tys. kilometrach kwadratowych mieszka ok. 10 tys. osób, więc pobyt na Skye spodoba się szczególnie tym, którzy mają dość tłumów, zgiełku i pośpiechu. Jeśli lubicie ciszę, dobrą whisky, trekking i owce – możecie zacząć się pakować.

Przewodnik "Wielka Brytania. Anglia Walia i Szkocja" (Wydawnictwo Bezdroża) to nagroda za rozwiązanie siódmej fotozagadki. Waszym zadaniem było odgadnięcie, jakie miejsce zostało pokazane na poniższym zdjęciu i napisanie, kogo lub co byście tam ze sobą zabrali.

Reklama

Prawidłowa odpowiedź to: Neist Point na wyspie Skye (Szkocja)

Naszą nagrodę - Przewodnik "Wielka Brytania. Anglia Walia i Szkocja" otrzymuje Pani Renata Węgrzycka. Gratulujemy!

Dziękujemy za tak duże zainteresowanie fotozagadką i zachęcamy do udziału w kolejnych wakacyjnych konkursach. Następny odcinek naszej zabawy już jutro.

***

Skye nie bez powodu uważana jest za jedną z najładniejszych szkockich wysp. Choć brzmi to banalnie, widoki naprawdę zapierają dech w piersiach - zewsząd widać wysokie góry, nietypowe formacje skalne i zielone doliny.

Dla miłośników przyrody

Na południu Skye leży, dzielące się na dwie części, pasmo Cullin: niższe góry to Red Cullin (które późnym popołudniem, kiedy zachodzi słońce, naprawdę są czerwone), wyższe  - Back Cullin (najwyższy szczyt, Sgùrr Alasdair, ma 992 metry wysokości). Te drugie które idealnie nadają się do wspinaczki wysokogórskiej.

Na wyspie wyznaczono również kilkanaście tras trekkingowych - przejście niektórych zajmuje kilka godzin, innych - cały dzień. Podczas wędrówek warto zobaczyć błękitne Fairy Pools, czyli niewielkie jeziora otoczone wodospadami, które leżą na północy wysypy niedaleko Carbost (wejście na szlak zaczyna się na drodze do Glenbrittle).

W Carbost znajduje się także założona w 1830 roku destylarnia whisky, więc po wycieczce można rozgrzać się słynną szkocką Talisker. Whisky ma dość oryginalny, słonawy posmak, który nie każdemu smakuje. Jeśli jednak lubicie smak Johnny’ego Walkera (Green Label) - Talisker, której w składzie Johnny’ego jest sporo, powinna wam zasmakować.

Podczas pobytu na Skye warto zajrzeć do Portree,  największego miasta na wyspie (mieszka tam ok. 2,5 tys. osób) i wybrać się na wycieczkę łódką. Podczas krótszych rejsów (trwają około 1,5 godziny i kosztują 18 funtów) można zobaczyć foki i bieliki zwyczajne, czyli największe ptaki szponiaste północnej Europy. W Polsce bielików jest sporo, jednak w całej Europie ich populacja ciągle się kurczy. To dlatego mieszkańcy Skye z dumą opowiadają o rosnącej  liczbie tych ptaków (które, według słów jednego z przewodników, pochodzą z... Norwegii). W cenę wycieczki wliczone jest karmienie ptaków - kapitan wabi je surowymi rybami, które bieliki łapią w locie.

Podczas dłuższych rejsów (te kosztują 25 funtów) wypływa się dalej, dlatego, szczególnie latem, można zobaczyć delfiny, a czasem nawet wieloryby.

Linia brzegowa Skye jest bardzo zróżnicowana, dlatego na wyspie można obejrzeć także urocze zatoczki i fiordy. Najsłynniejszy z nich,90-metrowy Kilt Rock, z którego wypływa 55-metrowy wodospad Mealt Falls znajduje się na drodze z Portree do Staffin. Na miejscu znajduje się duży parking i taras widokowy.

Owce i highland cattle

Podczas samochodowych wycieczek po wyspie trzeba bardzo uważać - nie tylko dlatego, że drogi są wąskie, a zakręty ostre, ale dlatego, że na drogach Skye królują... owce. Tysiące zwierząt chodzą w dolinkach i na pagórkach, wiele można zobaczyć na całkiem wysokich górach. A najwięcej - właśnie na drogach. Na łąkach można też zobaczyć długowłose krowy rasy highland cattle.

Dla miłośników historii

Podczas pobytu na Skye warto odwiedzić otwarte w 1965 roku The Skye Museum of Island Life (które przypomina nasze skanseny) nieopodal wioski Kilmuir (również na półwyspie Trotternish). Od wiosny do października (muzeum jest otwierane po Wielkanocy i zamykane po sezonie, bilet kosztuje 2,5 funta) można oglądać chaty, w których, w połowie XIX wieku, żyli i pracowali mieszkańcy Skye.

Za muzeum znajduje się nieduży cmentarz. Jednym z najciekawszych nagrobków jest ten należący do Charlesa MacKartera. Jego syn zlecił wyrycie pamiątkowej inskrypcji, więc miejscowy kamieniarz zabrał się do roboty. Kiedy był w połowie, dowiedział się, że zleceniodawca najprawdopodobniej utonął na morzu, więc nie zapłaci za zlecenie. Przedsiębiorczy kamieniarz natychmiast zaczął szukać innej pracy, a nagrobka MacKartera nigdy nie skończył.

Pod innym interesującym nagrobkiem, w którym wyrzeźbiono postać rycerza trzymającego miecz, leży Angus Martin, znany żeglarz. Problem w tym, że nagrobek nie został wykonany ani na Skye, ani dla Agnusa. Pochodzi z położonej niedaleko wysypy Iony, gdzie został wyrzeźbiony dla mieszkającego tam rycerza. Podczas wyprawy na Ionę Agnus znalazł nagrobek, który spodobał mu się tak bardzo, że postanowił zabrać go ze sobą na Skye.

 Na tym samym cmentarzu zostały rozsypane prochy Alexandra McQueena, znanego projektanta, którego ojciec pochodził ze Skye.

Miłośnicy zamków powinni wybrać się do miasteczka Dunvegan, w którym znajduje się wybudowany w XIII wieku zamek Dunvegan. Od 1933 roku część zamku, wraz z pięknymi ogrodami, można zwiedzać (od końca marca do połowy października, wstęp kosztuje 11 funtów). W pozostałych pomieszczeniach nadal mieszkają jego właściciele, czyli członkowie klanu MacLeodów (mieszkają w nim bez przerwy od 800 lat co sprawia, że jest to najdłużej zamieszkiwany zamek w całej Szkocji).

Drugi zamek, który warto zobaczyć,  znajduje się w miasteczku Dornie, które mija się jadąc na Skye - budowla została wzniesiona na małej wysepce, na którą prowadzi kamienny most. Warto więc się zatrzymać i zajrzeć do Eilean Donan (miłośnicy Jamesa Bonda z pewnością rozpoznają zamek, który znalazł się w filmie "Świat to za mało"). W przeciwieństwie do zamku Dunvegan, Eilean Donan można zwiedzać przez cały rok (wstęp kosztuje 7 funtów).

Poza sezonem

Na Skye najlepiej wybrać się od kwietnia do października, ponieważ poza sezonem dużo miejsc (b&b, restauracje czy muzea) jest nieczynnych. Wyjątkiem są miłośnicy zórz polarnych - jeśli chcecie je zobaczyć, odwiedźcie wyspę w październiku lub marcu. Zorze nie są tam tak spektakularne jak w Norwegii, Finlandii czy na Islandii, ale - jeśli nie ma chmur - widać je całkiem dobrze.

Informacje praktyczne

Najbliższe międzynarodowe lotnisko znajduje się w Glasgow, do którego można bez problemu dolecieć z Polski (liniami WizzAir m.in. z Katowic, Wrocławia i Gdańska, a Ryanair z Modlina). Na miejscu można wynająć samochód (5 dni kosztuje ok. 700 zł; z Glasgow na Skye jest ok. 350 km). Na wyspę prowadzi wybudowany w 1995 roku most - przejazd jest darmowy (do 2004 kosztował niemal 15 funtów), można też popłynąć promem (cena za samochód osobowy z 4 pasażerami wynosi 15 funtów).

Jeśli nie czujecie się dobrze w ruchu lewostronnym, wybierzcie pociąg z Glasgow do Mallaig (a stamtąd promem na wyspę)  - bilet kosztuje ok. 50 funtów, podróż trwa niecałe 7 godzin.

Noclegi na wyspie nie są tanie, a poza sezonem jest ich mniej - z tego powodu nie warto szukać ich na miejscu, ale zarezerwować przed podróżą (przykładowe ceny na wrzesień tego roku: trzy noclegi dla dwóch osób kosztują ok. 280 funtów).