Powered byAccuWeather.com
Nie chcesz zmoknąć?
Pobierz darmową aplikację
Weź parasol

Wakacje 2015

Balaton, czyli węgierskie Lazurowe Wybrzeże

Na Węgrzech można odnaleźć wszystko to, co jest potrzebne do zaspokojenia potrzeb ciała i duszy. W dużej mierze nietknięta jeszcze natura, niezwykła moc ukryta w leczniczych źródłach i kulturalne bogactwo wciąż czekają na odkrycie, dają gwarancję wyprawy pełnej przygód oraz prawdziwy zastrzyk energii i zdrowia. Ulec i dać się zauroczyć krajem naszych bratanków nietrudno.

ROZWIĄZANIE FOTOZAGADKI Z 8 LIPCA:

Reklama

Przewodnik "Włochy południowe. Śródziemnomorskie dolce vita" (Wydawnictwo Bezdroża) to nagroda za rozwiązanie drugiej fotozagadki. Waszym zadaniem było odgadnięcie, jakie miejsce zostało pokazane na zdjęciu po lewej i napisanie, kogo lub co byście tam ze sobą zabrali. 

Prawidłowa odpowiedź to: Tihany nad Balatonem. 

Naszą nagrodę - przewodnik po Włoszech (Wydawnictwo Bezdroża) - otrzymuje Jerzy Sapis. Gratulujemy! 

Dziękujemy za tak duże zainteresowanie fotozagadką i zachęcamy do udziału w kolejnych wakacyjnych konkursach. Następny odcinek naszej zabawy już jutro.

***

Ponadtysiącletnia historia położonego  w sercu Europy kraju może stanowić najlepszą rekomendację. Dowodem na atrakcyjność Węgier jest choćby fakt, że ich walory odkryli i docenili już starożytni Rzymianie. Pozostałości zabudowań stanowią namacalny znak ich bytności i korzystania z dobroczynnego działania tutejszych źródeł.  Znawcy tematu twierdzą, że kultura kąpieliskowa liczy sobie aż dwa tysiące lat.

Skarb ukryty pod ziemią

Natura okazała się dla naszych sąsiadów bardzo przychylna. Pierwotnie w drugiej połowie XX wieku zaczęto tutaj  szukać ropy naftowej, ale zamiast "płynnego złota" natknięto się na inny, nie mniej cenny  skarb - źródła termalne i lecznicze.  Szybko okazało się, że to jedne z najbogatszych tego typu zasobów na świecie. W taki oto sposób Węgry stały się potentatem pod względem liczby uzdrowisk. Te skupione wokół węgierskiego morza, jak przyjęło się nazywać Balaton, cieszą się ogromnym wzięciem wśród turystów z całej Europy. Na uliczkach i skwerach można usłyszeć niemal każdy język  - od polskiego, przez angielski, niemiecki aż po włoski.

Mekka emerytów? To tylko pozory

Sława regionu rosła błyskawicznie. Pierwsze kurorty  zaczęły powstawać już w latach sześćdziesiątych XVIII wieku, a Balaton zyskał miano węgierskiego Lazurowego Wybrzeża. Bywanie tutaj okazywało się nie tylko zbawienne dla zdrowia, ale i mieściło się w dobrym tonie. Jeśli ktoś jednak utożsamia go wyłącznie z mekką wczasowiczów, którzy dawno przekroczyli już wiek emerytalny, jest w błędzie. Nie mniej chętnie przyjeżdżają tutaj ludzie młodzi. Celem ich wypraw najczęściej staje się  Siófok, zwany węgierskim Sopotem, którego wizytówką jest oblegana  przez spragnionych słońca i wody plaża ciągnąca się na długości 17 kilometrów. W nocy zamienia  się ona w największy klub pod gołym niebem. Zewsząd rozbrzmiewa na niej muzyka, a ludzie rozkoszują się chwilą, sącząc drinki . Zabawa często kończy się skokiem do wody. Na szczęście, tuż przy brzegu jest bardzo płytko, a jak wieść gminna niesie kąpiel wpływa zbawiennie nawet na najbardziej dokuczliwego kaca. Siófok  z racji nieprzewidywalnych wiatrów doceniają też zapaleni żeglarze i amatorzy windsurfingu oraz miłośnicy electro, drum & bassu i jazzu. Tych ostatnich przyciąga tutaj festiwal Balaton Sound.


Tam, gdzie bije serce Balatonu

Stolica węgierskiego morza mieści się jednak gdzie indziej. To leżące nad  północno-wschodnim brzegiem miasto Keszthely. Jego głównym znakiem rozpoznawczym jest fantazyjny pałac należący w przeszłości do rodu  Festeticsów. Uwagę turystów przykuwają zwłaszcza umieszczone na murach rzeźby,  zdobione finezyjnymi okuciami balkony, a od wewnątrz złocone ściany, wyszukane meble i okazała biblioteka. Swoistą "wisienką na torcie" jest rozległy park utrzymany w angielskim stylu. Architektura miasta wyjątkowo sprzyja wczasowiczom - niemal każda, upstrzona kamienicami uliczka prowadzi na plażę. Podobnie jak w Siófok można tutaj nabrać wiatru w żagle i podziwiać widoki od strony jeziora.

Heviz - kraina geologicznego cudu

Jeśli niespokojne węgierskie wiatry przygnały was do Keszthely , to grzechem byłoby nie zapuścić się zaledwie kilka kilometrów dalej i nie odwiedzić bodaj najbardziej znanego węgierskiego kurortu w Europie - urokliwego Heviz. Miejsce to owiane jest legendą, sięgającą czasów Rzymian.  Zgodnie z przekazem nad brzegiem jeziora  miał spacerować wspólnie z małżonką senator Dubius. Relaks nie przebiegał jednak w miłej atmosferze, bo  kobieta raz po raz dawała upust swojemu niezadowoleniu. Jej zmysły drażnił unoszący się wokół zapach. Doprowadzony do ostateczności narzekaniami Dubius postanowił dać żonie nauczkę i wrzucił ją do wody. Początkowa  wściekłość kobiety na małżonka i zgorzknienie zastąpiło uczucie lekkości i młodości.  Codzienne kąpiele w jeziorze przyniosły błyskawiczne rezultaty  - Dubia z dnia na dzień stawała się atrakcyjniejsza, co szybko zaobserwował nie tylko rozradowany mąż, ale i znacznie młodszy żołnierz, który wkrótce zajął jego miejsce u boku Dubi.

Wśród indyjskich lilii i drewnianych pawilonów

Chętnie przytaczana przez przewodników opowieść to tylko jeden  z wielu dowodów na to, że zanurzanie się w drugim co do wielkości na świecie i największym w Europie jeziorze termalnym zbawienie wpływa nie tylko na ciało, ale i umysł.  Temperatura wody nawet w zimie utrzymuje się na poziomie 24 stopni,  a latem wzrasta nawet do 34 stopni.  Gorąca woda bijąca z wnętrza ziemi jest regularnie  - średnio co 28 godzin -  naturalnie uzupełniania, a jej nadmiar odpływa kanałem do Balatonu. Tafla jeziora pokryta jest  czerwonymi indyjskimi liliami, a dopełnieniem sielankowego krajobrazu są drewniane pawilony wzniesione na początku XX wieku, pomiędzy którymi albo w ich wnętrzu, wygrzewają się i pluskają w wodzie zadowoleni z życia kuracjusze, którzy  odnajdują tutaj remedium na różnorakie dolegliwości.

Uzdrowicielska moc wody

Lekko radioaktywna woda pomaga w leczeniu chorób reumatycznych, mięśni,  stawów, schorzeń kobiecych, w tym zwłaszcza tarczycy, zaburzeń przemiany materii, układu pokarmowego i woreczka żółciowego. Błoto okazuje się także zbawienne przy schorzeniach narządów ruchu, leczeniu pooperacyjnym i chorobie Bechterewa.  Nawet najbardziej wymagający wczasowicze nie powinni czuć się zawiedzeni. Balatońskie hotele odnowy biologicznej oferują całą gamę usług, często na najwyższym poziomie. Do dyspozycji wypoczywających są sauny, komory lodowe i farmy piękności - czyli dla każdego coś miłego. Kuracje odmładzające, różnej maści zabiegi i masaże to doskonałe uzupełnienie leczenia termalnego.

Zachłyśnij się pięknem krajobrazu

Zregenerowane ciało to podstawa, ale trzeba też dać upust pragnieniom duszy. Nad Balatonem okazji do tego z pewnością nie zabraknie, bo o nudę tutaj trudno. Doskonały letni wypoczynek zapewni  cała gama odnowionych i przyjaznych rodzinie plaż. Dla żądnych wrażeń większych od tradycyjnych i słonecznych kąpieli,  łakomym kąskiem mogą okazać się różnej maści sporty wodne. Nad Balatonem niemal wszędzie można skorzystać z  żaglówek, windsurfingu, a w specjalnie wyznaczonych miejscach także z narciarstwa wodnego i kitesurfingu. Amatorzy dwóch kółek też znajdą coś dla siebie. Biegnąca wokół jeziora Balatońska Obwodnica Rowerowa  pozwala okrążyć cały Balaton. Estetycznych doznań  dostarczą też  wędrówki trasami  wyznaczonymi  w Parku Narodowym  Wyżyny Balatońskiej.  Zachłysnąć się pięknem tutejszej natury naprawdę nietrudno. 

Z kolei poszukujący romantycznych uniesień najczęściej wybierają północny brzeg jeziora, który w przeciwieństwie do płaskiego południa, szybko pnie się w górę. Tutejsze krajobrazy skruszą serca nawet najbardziej odpornych.  Do najbardziej malowniczych zalicza się półwysep Tihany, który wcina się głęboko w Balaton.  Sercem tego urokliwego zakątka jest wioska  o tej samej nazwie, której wizytówką i najbardziej charakterystycznym symbolem jest opactwo benedyktyńskie. Tajemnica zjawiskowej budowli ukryta jest w kryptach kościoła.  To jednak nie koniec atrakcji.  Przyjezdnych kuszą także szlaki  osadzone pomiędzy winnicami i wygasłymi wulkanami, upstrzone dodatkowo bazaltowymi skałami. Widok na roztaczający się wokół Balaton naprawdę robi wrażenie.  

Istny raj dla winiarzy

Nie wolno zapominać, że okolice Balatonu to prawdziwy raj dla winiarzy. Pomiędzy półwyspem Tihany a zachodnim krańcem jeziora leży kraina opływająca w ten trunek - Badascony. Jej jądrem jest wygasły wulkan o tej samej nazwie, wokół którego skupione są wioski z okazałymi piwniczkami, tarasami i tradycyjnie bielonymi  tłoczniami win.  Ozdobą północnego wybrzeża  jest też urokliwy  i zabytkowy Veszprem. Starówka położna jest na wapiennym wzgórzu wiszącym nad przepływającą w przepaści rzeką Sed. Do tutejszych architektonicznych michałków poza zamkową górą zalicza się także Pałac Arcybiskupi, kaplicę, królowej Gizelli oraz katedrę Świętego Michała. Atrakcją jest także wielka, niemal 80-metrowa studnia.

Rozkosze podniebienia - niebiańskie smaki i aromaty

Bogactwo i różnorodność to znak szczególny nie tylko krajobrazów, ale przede wszystkim węgierskiej kuchni, która zdążyła zyskać już światową sławę. Podczas wypraw możemy  oddawać się także prawdziwym rozkoszom podniebienia.  Smakowite - mniej lub bardziej tradycyjne węgierskie dania - muszą być okraszone dojrzałymi czerwonymi winami, bądź tokajskim aszem  lub furmintem. Jest w czym wybierać, bo wyrób trunków stanowi od pradawnych czasów  podstawowy element węgierskiej kultury. Tradycja jest podtrzymywana z wyjątkową pieczołowitością,  czego dowodem mogą być 22 winiarskie regiony.  Dwa spośród nich  - tokajski i soproński  - należą do światowego dziedzictwa kultury.  Dopełnieniem całości są oryginalne rodzime produkty, jak sławna już i podawana na każdym kroku palinka.  W najsłynniejszych cieszących się ponad stuletnią tradycją węgierskich lokalach, można skosztować pikantnych galaretek, gęsiej wątróbki, mięsa z wełnistej świnki mangalicy, pikantnych gulaszy czy sycących kiełbas. Ci, którzy skuszą się na deser, też nie będą żałować.  W czarujących sklepikach z szyldami "cukraszda" kuszą swoim wyglądem  i zachęcają do degustacji kremówki, ciastka i torty, które rozsławiła na świecie sama cesarzowa Sissi. Słodko, słono, pikantnie? W menu z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie.

Węgry w pigułce

Na koniec  garść cennych informacji  w pigułce:

* Powierzchnia Węgier - 93.000 kilometrów kwadratowych

* Liczba ludności - 10 milionów

* Lotniska międzynarodowe - 3 (Budapeszt,  Sarmellek, Debreczyn)

* Waluta oficjalna - forint węgierski, ale za większość usług można też zapłacić kartą płatniczą lub euro

* Liczba źródeł termalnych - 1289

* Liczba hoteli odnowy biologicznej - ponad 160

* Łączna długość wybudowanych tras rowerowych  - 3 tysiące kilometrów

* Liczba parków narodowych - 10

* Liczba rezerwatów - 170

* W Budapeszcie  funkcjonuje najstarsza w kontynentalnej Europie linia metra

* 22 regiony winiarskie oferują doskonałe wina

*Rokrocznie na Węgrzech organizowanych jest ponad 3000 festiwali

Na Węgrzech znajdziesz piękno i harmonię. Smakuj się nimi i rozkoszuj. Egeszsegedre! (Na zdrowie!)