Reklama

Powered byAccuWeather.com
Nie chcesz zmoknąć?
Pobierz darmową aplikację
Weź parasol

Wakacje 2016

​Toskania. Czego chcieć więcej

Są tacy, którzy nazywają Toskanię najpiękniejszym miejscem na Ziemi. I nawet jeśli przesadzają, to tylko odrobinkę. Właśnie Toskania była przedmiotem naszej fotozagadki numer 21.

Jeżdżąc po Toskanii, trudno oprzeć się wrażeniu, że oto znaleźliśmy się w środku ogromnej wakacyjnej pocztówki. Toskańskie krajobrazy o zachodzie słońca bywają tak piękne, że trzeba przecierać oczy, by upewnić się, że nie są dziełem jakiegoś genialnego malarza, którego poniosła fantazja.

Reklama

Ten malowniczy (w sensie ścisłym) region mieści się, rzecz jasna, we Włoszech - między Ligurią a Lacjum. Stolicą regionu jest 400-tysięczna Florencja.

Wbrew pozorom krajobraz Toskanii nie jest jednorodny - to nie tylko pagórki i winnice. Znajdziecie tu miejscowości nadmorskie z pięknymi plażami i portami, jak również rozległe pola uprawne i miejsca górzyste - Toskania obejmuje bowiem zachodnią część Apeninów.

Toskania początkowo nazywana był Etrurią i zamieszkiwali ją Etruskowie. Region był podbijany, kolejno, przez Cesarstwo Rzymskie, plemiona germańskie, Bizancjum, Francję, by w 1860 roku znaleźć się w granicach zjednoczonych Włoch. To właśnie toskański dialekt dał początek językowi włoskiemu.

Miejsc wartych zobaczenia jest w Toskanii tak wiele, że turyście może nie starczyć i dwóch tygodni, żeby je wszystkie "zaliczyć". Zresztą właściwie każda z małych miejscowości ma swój urok, swoją winnicę i swoje zabytki.

A jeśli już przy winnicach jesteśmy... Jeśli chcecie zaopatrzyć się w niezrównane toskańskie chianti, najlepiej wybrać się na Strada del Vino, drogę, która wiedzie przez rodzinne, toskańskie winnice. Przy każdej z nich można się zatrzymać, porozmawiać z serdecznymi gospodarzami, spróbować kilku roczników, wreszcie zakupić butelki wina w cenie dwa, trzy euro. Do tego sielskie widoki przy Strada del Vino momentami zapierają dech w piersiach. Charakterystyczne oznaczenia sprawią, że znajdziecie tę drogę - lub jej odnogi - bez problemu.

Punktem obowiązkowym toskańskiej wyprawy z pewnością jest znajdująca się nad rzeką Arno Florencja, swoją nazwę zawdzięczająca Juliuszowi Cezarowi. Florencja uchodzi za miasto artystów. To tu tworzyli m.in. Leonardo da Vinci czy Michał Anioł.

We Florencji nie wolno pominąć ogromnej katedry Santa Maria del Fiore, z największą ceglaną kopułą na świecie. Ogromną popularnością wśród turystów cieszy się także Ponte Vecchio, najstarszy z florenckich mostów, w Polsce znany również jako Stary Most czy też Most Złotników. Znajdują się na nim stragany, przechodniów zabawiają kuglarze i malarze, no i każdy chce sobie zrobić zdjęcie z rzeką Arno.

Jednym z najbardziej charakterystycznych miejsc we Florencji jest nieco pochyły plac Pitti, gdzie młodzież siada, by pogadać, zjeść drugie śniadanie, poczytać książki. Przy Piazza del Pitti znajduje się renesansowy pałac Pitti, a za jego bramą imponujący Ogród Boboli (Giardino di Boboli). Warto też wybrać się na plac Michała Anioła, z którego rozpościera się genialny widok na całą Florencję.

75 kilometrów od Florencji znajduje się natomiast Siena - miasto z rynkiem tak charakterystycznym (Piazza del Campo), że nie sposób tego miejsca pomylić z żadnym innym. Został on wybudowany w XIII wieku z cegły i marmuru, charakteryzuje się oryginalnym muszelkowym kształtem i w różnych miejscach różny ma kąt nachylenia.

W Sienie, podobnie jak w wielu, wielu innych toskańskich miastach, po prostu warto się zagubić w wąskich uliczkach, przystając na kawę czy włoskie lody.

Z zabytkowych budowli wskazać należy przede wszystkim XII-wieczną katedrę o zachwycającym wnętrzu (gdzie nie spojrzeć - dzieło sztuki) i Palazzo Publico, niegdysiejszy ratusz, w którym dziś znajduje się muzeum historii tego miasta.

Warto też wspomnieć, że dwa razy do roku - 2 lipca i 16 sierpnia - na Piazza del Campo odbywa się słynny wyścig konny Palio, w którym rywalizują przedstawiciele 17 dzielnic Sieny, z których każda ma swoje własne barwy.

Z czego słynie Piza - nie musimy chyba wspominać. "Przytrzymywanie wieży" (takie ustawianie się do zdjęć z krzywą wieżą, by powstała iluzja jej trzymania) pozostaje ulubioną rozrywką tysięcy turystów przelewających się przez Pizę każdego dnia. Na wieżę wejść można, ale kosztuje to, bagatela, aż 18 euro. Co poza wieżą? Piza to cokolwiek urokliwe miasto, choć nawał turystów nie wszystkim będzie odpowiadał. Świetnym pomysłem jest piknik na jednym z rozległych trawników otaczających wieżę i XI-wieczną katedrę Santa Maria Assunta. Oba te zabytki (wraz ze wspomnianymi, równymi jak dywan, trawnikami) mieszczą się przy Placu Cudów (Piazza dei Miracoli).

Jeśli zechcecie na chwilę odetchnąć od tego zatrzęsienia zabytków i dzieł sztuki i zapragniecie beztroskiego, błogiego relaksu, to koniecznie wybierzcie się nad morze - kurort San Vincenzo każdego roku oczarowuje rzesze turystów swoimi plażami i obłędnym jedzeniem w domowych restauracjach, a dalej na południe znajduje się portowe miasto Piombino ze śliczną mariną. Mamy znajomych, którzy od wielu lat w każde wakacje jadą właśnie nad toskańskie morze, do San Vincenzo.

Nieco inny charakter - choćby ze względu na lokalizację - mają znajdujące się na wzgórzach miejscowości Volterra, gdzie dzieją się niektóre z wydarzeń książkowej i filmowej sagi "Zmierzch", oraz San Gimignano, gdzie zjecie prawdopodobnie najlepsze lody na świecie. Każdy zakątek Volterry i San Gimignano "oddycha historią", intryguje i czaruje. To jedne z najpiękniejszych włoskich miasteczek.

Nie do zapomnienia jest także widok z historycznego centrum Montecatini Terme, gdzie wjechać można kolejką szynową.

I można by tak wymieniać kolejne ujmujące miejscowości (Lucca, Montepulciano...), bo gdy już myślimy, że Toskania pokazała nam wszystko, co ma do zaoferowania, to zza zakrętu zawsze wyłania się nowe piękne miejsce. Dlatego zamiast wymieniać dalej, zachęcamy, by każdy odkrywał Toskanię po swojemu.

Dowiedz się więcej na temat: Toskania