Powered byAccuWeather.com

Wakacje 2016

​Nad wodą i w górach jednocześnie? Oto Jezioro Solińskie

Wielu turystów ma dylemat, gdzie się wybrać na wakacje. W góry czy nad jeziora? Na szczęście jest miejsce, które łączy w sobie te dwie przyjemności. Co najciekawsze, wcale nie musimy daleko wyjeżdżać, by tego doświadczyć. Takie połączenie znajdziemy w Polsce! Przedstawiamy Jezioro Solińskie i jego okolice, które było przedmiotem fotozagadki numer 16.

Jeśli jeszcze nie wiesz, gdzie pojechać na wakacje, świetnym pomysłem jest wyprawa w Bieszczady. To należące do Beskidów Wschodnich pasmo na pewno zachwyci niejednego miłośnika górskich wycieczek. Utracone po górskiej wędrówce siły zregenerujesz w Solinie i jej okolicach, gdzie możesz zażyć orzeźwiającej kąpieli w wodach Jeziora Solińskiego. Dzięki takiemu połączeniu twoje wakacje będą wypełnione jednocześnie ciszą i spokojem oraz mocą wodnych atrakcji.

"Zielone wzgórza nad Soliną"

Reklama

Jezioro Solińskie powstało na skutek budowy zapory wodnej, która ma chronić mieszkańców doliny przed powodziami. Pomysł budowy sięga okresu międzywojennego, jednak jej realizacja nastąpiła w latach 60. XX w. Jezioro wyróżnia się na mapie Polski zarówno tym, że jest największym sztucznym zbiornikiem retencyjno-energetycznym, jak i posiadaniem najwyższej w naszym kraju zapory. Wspomniana tama ma ponad 80 metrów wysokości, a jej waga przekracza 2 miliony ton. Podczas spaceru po zaporze zobaczymy jezioro w całej okazałości wraz z otaczającymi je wzgórzami. Panoramę jeziora stanowią także trzy okazałe wyspy - Skalista, Zajęcza oraz Wyspa Zjawa, która wynurza się jedynie przy niskim stanie wody.

Jezioro Solińskie jest wspaniałym miejscem dla osób lubiących wygrzewać się na słońcu, a także tych wolących aktywny wypoczynek. Dla turystów, oprócz tradycyjnych kąpieli, przygotowane są również rowerki wodne, kajaki, czy rejsy statkiem. Jest to również atrakcyjne miejsce dla żeglarzy preferujących dużą zmienność wiatrów. Wzdłuż brzegu znajdują się liczne przystanie, w których można zacumować swój wodny sprzęt. Nad jeziorem znajdzie się też miejsce dla wędkarzy. Można tam złowić między innymi takie ryby, jak sandacze, czy okonie.

Główne ośrodki wypoczynkowe w okolicy jeziora to Solina, Polańczyk i Myczkowce. Znajdziemy tam rozwiniętą bazę noclegową, jak również liczne knajpy i restauracje. Z kolei Polańczyk posiada bogatą ofertę uzdrowiskową, gdyż występujące tam wody mineralne pozwalają na leczenie wielu schorzeń. Podczas odwiedzin miejscowości Myczkowce warto wstąpić do Parku Miniatur Świątyń.

W Bieszczady!

Poza wodnymi atrakcjami Jeziora Solińskiego, w tych okolicach czeka nas również gama górskich przyjemności. Na szlaki wybierzemy się niemalże z każdej okolicznej miejscowości. Do wyboru mamy chociażby osławione Ustrzyki Górne, a także takie wioski jak Wetlina, czy Wołosate. 

Najpopularniejszym kierunkiem wędrówek w Bieszczadach jest Tarnica - najwyższy szczyt po polskiej stronie. Należący do Korony Gór Polskich szczyt liczy 1346 m n.p.m. Naszą wędrówkę na Tarnicę możemy rozpocząć w dwóch miejscach. W pierwszym przypadku będą to Ustrzyki Górne. Podążamy wtedy szlakiem czerwonym przez Szeroki Wierch, co zajmie nam około 3 godziny. W drugim przypadku ruszamy z miejscowości Wołosate, krocząc szlakiem niebieskim wprost na Tarnicę. Ta wyprawa zajmie z kolei około dwie godziny.

Kolejnym przystankiem na naszej mapie Bieszczadów powinny być połoniny. Do wyboru mamy Połoninę Wetlińską i Połoninę Caryńską, a także nieco dalej na wschód Połoninę Bukowską. Swoją wędrówkę po połoninach warto zacząć z Wetliny. Kierujemy się na Przełęcz M. Orłowicza, skąd ruszamy na wschód, aby podziwiać piękno połonin. Warto jednak w tym miejscu zwrócić swą uwagę na zachodni kraniec, ponieważ z przełęczy w ciągu 20 minut można dotrzeć na Smerek - jeden z najpopularniejszych szczytów Bieszczadów. Znajduje się tam charakterystyczny, metalowy krzyż, a z wysokości 1222 m n.p.m. rozciąga się malowniczy widok. Trasa po połoninach nie należy do najbardziej wymagających, jednak trzeba przyznać, że jest czasochłonna.

W trzech krajach jednocześnie

Jest takie miejsce w Bieszczadach, gdzie przecinają się granice trzech państw - Polski, Słowacji i Ukrainy. Aby tam dotrzeć najlepiej wyruszyć z parkingu przy Przełęczy Wyżniańskiej. Idziemy zielonym szlakiem w kierunku schroniska PTTK Pod Małą Rawką, a dalej na zapowiedzianą Małą Rawkę. Warto pamiętać, że podejście nie należy do łatwych. Jest ono bowiem dość strome. Mimo niewielkiego dystansu, na wspinaczkę trzeba poświęcić około godziny. Widok jednak wszystko wynagradza, a dodatkowo możemy tutaj w przyjemny sposób zregenerować siły przed dalszą podróżą. Z Małej Rawki kierujemy się na Wielką Rawkę. Ta trasa nie powinna potrwać dłużej niż 20 minut i w porównaniu z poprzednim podejściem jest bardzo łatwa i przyjemna. Ostatnim etapem podróży jest szlak na Krzemieniec. To tutaj stykają się granice Polski, Słowacji i Ukrainy. Tego widoku nie można zapomnieć!

Bieszczadzka Ciuchcia

Zmęczeni górskimi wędrówkami, możemy skusić się na atrakcje, jakie znajdziemy w dolinie. Bieszczady oferują nam w tym celu przejazd ciuchcią z krwi i kości, co może być szczególnie ciekawe dla rodzin z dziećmi. By skorzystać z przejażdżki, należy udać się na stację w miejscowości Majdan. Stamtąd mamy do wyboru dwie trasy - Przysłup lub Balnica. Podróż trwa około 2 godziny. Na stacji w miejscowości Przysłup kolejka zatrzymuje się na około 30-minutowy postój. Jest to wspaniała okazja, by skosztować smażonego lub wędzonego pstrąga z prywatnej hodowli.

W okolicznych wioskach znajdziemy wiele przytulnych knajpek i kawiarni z wyjątkowym klimatem, którego nadaje śpiew przy wtórze gitar. W niektórych miejscach istnieje nawet niecodzienna możliwość pogrania w drewniane kręgle.

Podkarpackie Trójmiasto

Bieszczady to obszar, w którym ingerencja człowieka w naturę ogranicza się do minimum. Dlatego to miejsce umiłowały sobie przeróżne okazy dzikich zwierząt. Przemierzając górskie szlaki możemy się natknąć między innymi na jelenia szlachetnego, rysia, lisa, a nawet niedźwiedzia. Niektóre ze zwierząt, jak np. lisy czują się wśród ludzi bardzo swobodnie. Ciekawostką jest zaś fakt, że w Bieszczadach występują wszystkie krajowe gatunki węży. Najczęściej w tych okolicach spotkamy jednak żmije, w tym nawet żmiję zygzakowatą, która może stanowić zagrożenie dla ludzi.

Bieszczady to idealne miejsce dla osób szukających wytchnienia w ciszy i spokoju. Tutaj można poczuć się jednością z naturą i odpocząć od trosk codziennego życia. Jeśli jednak zechcemy tylko na chwilę wrócić do cywilizacji, możemy odwiedzić Podkarpackie Trójmiasto. W jego skład wchodzą Sanok, Krosno i Jasło. Odwiedzając Sanok, nie możemy pominąć rynku z zabudową z XVII-XVIII wieku. Przy rynku znajdują się kościół i klasztor OO. Franciszkanów, ratusz miejski, a także budynek z 1870 r., w którym urzędują władze miasta. Rynek w Sanoku warto odwiedzić nocą, kiedy włączone jest podświetlenie fontann i rozbrzmiewa muzyka.

Najlepsze tematy