Powered byAccuWeather.com

Seul - nietypowa metropolia

Tam, gdzie historia zderza się ze współczesnością i gdzie znajdują się największe pokłady broni, choć nazywane są "strefą zdemilitaryzowaną". O jakim miejscu mowa? To Seul. Miasto, które zachwyca niejednoznacznością.

Seul to stolica i największe miasto Korei Południowej, które położone jest w centralno-zachodniej części Półwyspu Koreańskiego. Gęstość zaludnienia miasta powoduje, że jest ono jedną z najbardziej zatłoczonych metropolii na świecie. Efekt "zatłoczenia" wzmacniają także turyści, którzy każdego roku licznie przybywają, by zwiedzać atrakcje, jakie ma do zaoferowania Seul. Co sprawia, że mimo charakterystycznych dla dużego miasta cech,  Seul jest nietypową metropolią?

Podróż do przeszłości

Reklama

Będąc w Seulu, nie sposób pominąć zwiedzenia pałaców królewskich. Jest ich w tym mieście aż pięć. Najpopularniejszym i najbardziej okazałym jest Gyeongbokgung. Pałac pochodzi z 1395 roku, jednak w wyniku pożaru przez lata popadał w ruinę. W 1867 roku dynastia Joseon odbudowała go i stworzyła cały kompleks budynków, które przez lata zachwycały mieszkańców. Niestety i te budowle nie cieszyły się spokojem zbyt długo, gdyż na początku XX wieku, kompleks został zniszczony przez Japończyków. Jednak dzięki licznym renowacjom, mieszkańcy i turyści znów mogą się cieszyć urokami pałacu. Wstęp na teren kompleksu to koszt 3.000 KRW (won południowokoreański), czyli ok. 10 zł dla osób dorosłych. Dzieci w wieku od 7 do 18 lat płacą połowę ceny.

Kolejnym pałacem wartym odwiedzenia jest Deoksugung. Znajduje się on w centralnym punkcie miasta. Park był niegdyś siedzibą księcia, jednak po inwazji Japonii został zmieniony na park. Do dziś w otoczeniu pałacu znajduje się bardzo dużo zieleni.  Zwiedzanie pałacu nie jest możliwe w poniedziałki. W pozostałych dniach pałac zwiedzimy w godzinach od 9.00 do 21.00. Za wejście zapłacimy tylko 1000 KRW, czyli około 3 złote. Dzieci poniżej 6. roku życia i osoby starsze (powyżej 65. roku życia) mają darmowy wstęp.

Zderzenie z nowoczesnością

Kiedy już obędziemy się z historią miasta, pora na spacer wśród tego, czym Seul żyje aktualnie. A jest co podziwiać! Warto zajrzeć choćby do dzielnicy Myeongdong. Jest to miejsce, które z radością odwiedzi każdy maniak zakupowego szaleństwa, znajdują się tam bowiem liczne sklepy, w których kupimy wszystko, czego dusza zapragnie. Na ulicach piętrzą się także budki z jedzeniem, co dodaje temu miejscu wyjątkowego uroku.

Warte zobaczenia są także bulwary Cheongyecheon Ciągną się one wzdłuż zrekonstruowanego strumienia. Przed laty w tym miejscu płynął naturalny potok, ale jego nurt został zmieniony, by w tym wybudować autostradę. W pewnym momencie Koreańczycy postanowili zrewitalizować to miejsce i stworzyli sztuczny ciek wodny. Jego brzegi są teraz popularnym miejscem spotkań i ośrodkiem życia społeczno - kulturalnego.  

Każdy turysta musi również obowiązkowo zawitać do parku Namsan - mieszczącego się na wzgórzu. W parku znajduje się bardzo popularna wieża Seul Tower. Na szczycie parku znajdują się także inne punkty widokowe na północ i zachód, z których można podziwiać barwną panoramę miasta. Sam park także ma wiele do zaoferowania - historyczne budowle, piękny krajobraz, fontanny i widok, którego nie sposób zapomnieć.

Gangnam style

Nie ma chyba osoby, która choć raz nie słyszała tej frazy w wykonaniu południowokoreańskiego artysty Psy. Będąc w Seulu możemy na swojej skórze poczuć, co znaczy tytułowe "Gangnam style". W tym celu należy się udać do wyjątkowej dzielnicy miasta - Gangnam-gu. Jest to dzielnica pełna luksusu i przepychu. Znajdziemy tam nowoczesne wieżowce, drogie sklepy i luksusowe hotele.

Strefa zdemilitaryzowana

Koreańska strefa zdemilitaryzowana to obowiązkowy punkt na mapie podróży do Korei Południowej. Strefa powstała w 1953 roku na mocy porozumienia z Panmundżom. Rozcina ona Półwysep Koreański pasem rozciągającym się po obu stronach linii demarkacyjnej o szerokości 4 km i długości 238 km.

Strefa służy powstrzymaniu ewentualnych prowokacji i konfliktów. Paradoksalnie, po obu stronach strefy znajdują się najbardziej zmilitaryzowane obszary na naszym globie. Zgromadzono tam bowiem potężne armie, a także nowoczesną broń, w tym broń nuklearną, biologiczną i chemiczną. W strefie znajduje się także największe na świecie pole minowe. Strefa znajduje się ok. 50 kilometrów od Seulu i można ją zwiedzać w zorganizowanych grupach. W tym celu należy się skontaktować z biurem podróży, które oferuje taką wycieczkę.

Warto również wspomnieć, że z terenu strefy widać jedyne miejsce Korei Północnej, jakie przyjdzie nam zauważyć. Jest to wioska o nazwie Kijŏngdong, nazywana także Wioską Pokoju lub Wioską Propagandy. Jest to jedna z dwóch wiosek, jaka mogła pozostać w strefie. Oficjalne stanowisko władz Korei Północnej głosi, że wioskę zamieszkuje 200 rodzin. Jednak z obserwacji Korei Południowej wynika, że miejscowość ta jest całkowicie wyludniona.

Polskie smaki?

Najważniejsze pytanie: Co zjemy w Korei Południowej? Otóż, wybór jest ogromny i na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. Ciekawostką jest potrawa, która może przywodzić na myśl polskie smaki. Chodzi o kimchi. Jest to tradycyjne danie kuchni koreańskiej, w skład którego wchodzą fermentowane i kiszone warzywa - kapusta, rzepa i ogórek. W koreańskiej kuchni znajdziemy także sporo ryżu, czy owoców morza podawanych na rozmaite sposoby. Seul kusi licznymi knajpkami, które czasem mogą nie zachęcać swoim wyglądem, ale zawsze przyciągają smakiem. W mieście warto także skorzystać z jedzenia serwowanego z budek - to prawdziwa uczta dla oczu i podniebienia. Szacuje się, że za równowartość 30 zł można w Seulu zjeść pełnowartościowy i satysfakcjonujący posiłek.

Najlepsze tematy