Powered byAccuWeather.com

Polskie akcenty w Korei

Słuchają Chopina, czytają polską literaturę i chętnie uczą się naszego języka. Marzą, by odwiedzić Polskę i móc tu studiować. Na świecie jest takie państwo, w którym Polacy mają bardzo dobrą prasę. Mowa o Korei Południowej

Choć wielu Polaków nie widzi w swojej ojczyźnie niczego niezwykłego, Koreańczycy mają całkowicie odmienne zdanie. Coraz więcej obywateli tego kraju docenia naszą kulturę i chce uczyć się języka polskiego. Skąd takie zainteresowanie wśród obywateli azjatyckiego kraju?

Reklama

Polonistyka na uniwersytecie w Seulu

Wielu z nas może wydawać się to dziwne, jednak Koreańczycy nierzadko jako kierunek studiów wybierają polonistykę. W Seulu nauka języka polskiego jest dość popularna wśród młodych ludzi i ten kierunek cieszy się sporym zainteresowaniem.

Studenci także poza uczelnią są zafascynowani Polakami i naszą kulturą. Znaczna część z nich marzy o podróży do naszego kraju i możliwości studiowania w Warszawie czy Krakowie. Skąd tak duże zainteresowanie nauką języka polskiego? W Polsce otwiera się coraz więcej oddziałów azjatyckich firm. Możliwość przeprowadzki do naszego kraju i zdobycia stabilnej pracy dzięki znajomości dwóch, bardzo trudnych języków, jest dla Koreańczyków ogromną szansą życiową.

Sienkiewicz po koreańsku

Im więcej studentów jest zainteresowanych studiowaniem polonistyki na uniwersytecie w Seulu, tym więcej polskich książek i opowiadań jest tłumaczonych na koreański. Wielu Koreańczyków może pochwalić się znajomością dzieł Sienkiewicza, Miłosza, Mickiewicza, Hłaski, czy Reymonta.

W ostatnich latach koreańskich tłumaczeń doczekały się także książki Sławomira Mrożka, Janusza Korczaka, Zbigniewa Herberta, Stanisława Lema, Tadeusza Różewicza, a nawet "Tryptyk rzymski" papieża Jana Pawła II.

Początkowo polskiej literatury nie tłumaczono z oryginału, a korzystano z przekładów na język japoński. Wszystko zmieniło się diametralnie po 2000 roku, gdy do Korei wrócili pierwsi absolwenci polonistyki z tytułem doktora, zdobytym na polskim uniwersytecie. Od tego czasu wzrosła zarówno ilość, jak i jakość tłumaczeń polskiej literatury, której popularność w Korei wciąż rośnie.

Zakochani w Chopinie

Koreańczycy uwielbiają polską kulturę i sztukę, jednak ponad wszystko cenią sobie muzykę Chopina. Z łatwością można znaleźć wizerunek polskiego kompozytora na okładkach koreańskich książek do muzyki. Potwierdza się to także w czasie  konkursów chopinowskich, w których startuje bardzo wielu pianistów koreańskiego pochodzenia. Jeden z nich, Seong-Jin Cho, zwyciężył w 2015 roku.

Co ciekawe, nie tylko zawodowych pianistów fascynuje postać Fryderyka Chopina. Bardzo wiele zapytań kierowanych do polskiej ambasady w Seulu dotyczy poprawnej daty urodzin naszego kompozytora. To świadczy o tym, jak ważną dla Koreańczyków postacią jest ten polski artysta.

Dzień Polski w Seulu

Co ciekawe, Ambasada Polski w Seulu od dwóch lat organizuje także Dzień Polski w stolicy Korei Południowej. W czasie tego dnia Koreańczycy mają okazję zapoznać się z polską kulturą i językiem, zdobyć praktyczne informacje na temat naszego kraju, a także zakupić polskie produkty, takie jak ceramika bolesławiecka, która cieszy się w Korei ogromną popularnością, czy skosztować naszych rodzimych potraw i napojów.

Impreza ta cieszy cię całkiem sporym zainteresowaniem ze strony obcokrajowców i jest relacjonowana przez koreańską telewizję. W czasie festynu można zobaczyć Koreańczyków ubranych w koszulki z polskimi barwami, grających na pianinie utwory Chopina, absolwentów Wydziału Polonistyki przebranych w tradycyjne polskie stroje i prezentujących tańce ludowe oraz mnóstwo zainteresowanych przechodniów.

Koreańscy turyści

Koreańczycy przyjeżdżają do Polski nie tylko w celu zarobkowym, czy na studenckie wymiany.  W Korei znaleźć można biura podróży, które współpracują z Polską Organizacją Turystyczną i specjalizują się w organizowaniu wyjazdów do naszego kraju. Które miejsca odwiedzają najczęściej? Raczej nie ma nic zaskakującego w tym, że podobnie jak inni zagraniczni goście, koreańskie grupy licznie zwiedzają Warszawę, Kraków, Wieliczkę i Oświęcim.

Otwarte niedawno bezpośrednie połączenie lotnicze Warszawy z Seulem najpewniej sprawi, że koreańskich turystów będzie nad Wisłą jeszcze więcej.

Polskie akcenty i produkty

Przechadzając się po międzynarodowej dzielnicy Seulu - Itaewon na jednej z płyt chodnikowych można zobaczyć "polski akcent". Na żeliwnej płycie wyryto kształt Polski, flagę i napis "Dzień dobry" łącznie z fonetycznym zapisem. Będąc w mieście Busan, polski ślad znajdziemy w tamtejszej alei gwiazd - swoją dłoń odcisnęli tam bowiem Agnieszka Holland i Krzysztof Zanussi.

Polskie "elementy" można znaleźć także w niektórych sklepach. Które z naszych produktów sprzedają się w Korei Południowej? Co ciekawe kosmetyki. Choć w Polsce od niedawna panuje moda na koreańskie kremy, maseczki i inne specyfiki, a książka o koreańskim rytuale piękna stała się nieomal biblią dla wielu rodzimych trendsetterek urodowych, to Koreanki całkiem chętnie sięgają po nasze produkty. Uwielbiają preparaty do ciała - peelingi (zwłaszcza owocowe), masła  oraz płyny do demakijażu marek, które choć u nas są lubiane, to nie zaliczamy ich do gatunku luksusowych.

W ciągu ostatnich kilku lat dużą furorę wśród Koreańczyków zrobiła ceramika Bolesławiec. Inspirowane ludowymi motywami wzory spodobały się im na tyle, że w Seulu znaleźć można kilka sklepów, które importują zastawy, miseczki i kubki malowane w charakterystyczne, niebieskie ozdobniki. Podobno klientów jest tak wielu, że czasem trzeba zapisać się i czekać w długiej kolejce.

materiały promocyjne
Najlepsze tematy