Reklama

Powered byAccuWeather.com

Warszawa

Pogoda teraz Dzisiaj 5:33

07:24 15:26

17:51 10:24

-4°C
  • Pochmurno
  • Odczuwalna -11°C
  • Ciśnienie 1026 hPa
  • Wiatr SE 20 km/h
65
CAQI
ŹRÓDŁO: Airly
jakość powietrza
Umiarkowana
pm 2.5
179% normy
pm 10
148% normy
Jutro 1°C 0°C
Piątek 6°C 4°C
Wczytywanie...
Wczytywanie...

​Zakazana turystyka - kraje, których próżno szukać na mapie

Większość osób, wybierając się na urlop, marzy o wczasach all inclusive. Są jednak tacy, którzy jadąc na wakacje, szukają przede wszystkim mocnych wrażeń, dlatego za cel swoich podróży obierają kraje, których próżno szukać na mapie.

Mają własny rząd, struktury, święta narodowe oraz flagi. Życie toczy się tam zupełnie normalnie, choć zdarza się, że gdzieś w oddali słychać wystrzały, a na każdym kroku można spotkać ludzi w mundurach. Takich miejsc na świecie jest co najmniej kilka. Powstały w wyniku lokalnych konfliktów lub zmian ustrojowych i nie są uznawane przez żadne państwo na świecie. Można tam pojechać, jednak jeśli cokolwiek nam się stanie - nie uzyskamy tam pomocy. Mimo tego chętnych na zakazaną turystykę nie brakuje.

Górski Karabach

Reklama

Niewielki teren położony wysoko w górach na granicy pomiędzy Armenią a Azerbejdżanem. W teorii Karabach jest częścią Azerbejdżanu, w praktyce jednak władzę sprawują tu Ormianie, którzy walczą o swoją odrębność. Nic więc dziwnego, że wjechać tu możemy wyłącznie od strony Armenii. Co ciekawe nawet rządy Armenii nie uznały odrębności Górskiego Karabachu.

Do niedawna teren ten był czarną plamą na mapie, jednak od września 2018 roku niektóre miejsca możemy podziwiać dzięki funkcji Google Streetview. Przekraczając granicę, przechodzimy przez standardową kontrolę. Wszystko wygląda dokładnie tak, jak w każdym innym kraju, jednak wizy nie wbijają nam na granicy. By ją uzyskać, musimy niezwłocznie udać się do budynku Ministerstwa Spraw Zagranicznych w stolicy kraju - Stepanakert. Wypisując wniosek wizowy, musimy podać miejsca, które chcemy zwiedzić, hotel, w którym planujemy się zatrzymać oraz czas, jaki chcemy przeznaczyć na pobyt. Jeśli w którymś regionie akurat toczą się walki, zostaniemy ostrzeżeni o zakazie poruszania się w tym kierunku.

Wiza, choć obowiązkowa nie musi zostać wklejona do paszportu. Jeśli tylko chcemy, możemy uzyskać ją osobno. Warto to zrobić, jeśli w najbliższych latach planujemy dalekie podróże. Azerskie lotnisko jest jednym z głównych portów przesiadkowych w drodze do krajów azjatyckich, a karabaska wiza w paszporcie może skutecznie uniemożliwić nam wjazd na teren Azerbejdżanu.

Co warto zobaczyć w Górnym Karabachu? Największym skarbem tego terenu są góry, jednak długie, piesze wycieczki nie są tu zalecane. Sama stolica sprawia wrażenie żywcem wyrwaną z poprzedniego ustroju. Na ulicach rządzi propaganda, wszędzie dookoła widać murale i plakaty z podniosłymi hasłami.

Obowiązkowym punktem wycieczki powinien być charakterystyczny pomnik "We are our mountines" przedstawiający symbol Karabachu. Tam znajdziemy nawet stragany z pamiątkami. Oprócz tego warto wybrać się do Szuszi, gdzie leży piękna katedra Ghazanchetsots, a ślady niedawnych walk są widoczne gołym okiem. Dobrym pomysłem będzie zwiedzenie Gandzasar, monastyru wybudowanego we wczesnym średniowieczu, w którym znajdują się relikwie Jana Chrzciciela.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama