Powered byAccuWeather.com
Nie chcesz zmoknąć?
Pobierz darmową aplikację
Weź parasol

Warszawa

Pogoda teraz Dzisiaj 21:08

4:33 20:33

10:481:00

17°C
  • Bezchmurnie
  • Odczuwalna 15°C
  • Ciśnienie 1021 hPa
  • Wiatr E 18 km/h
  • Dla biegaczy
    10
    Idealne

    Idealna pogoda dla biegaczy

  • Dla reumatyków
    10
    Wyśmienite

    Warunki atmosferyczne nie stwarzają ryzyka bólu stawów

  • Dla astmatyków
    10
    Wyśmienite

    Idealna pogoda dla astmatyków

10
CAQI
ŹRÓDŁO: Airly
jakość powietrza
Bardzo dobra
pm 2.5
23% normy
pm 10
16% normy
Jutro 23°C 12°C
Środa 25°C 14°C
Wczytywanie...
Wczytywanie...

Dolina Barossa: Kolebka australijskiego wina

Pierwsi Europejczycy dotarli tu w połowie XIX wieku. Byli to głównie niemieccy rolnicy, którzy zdecydowali, że spróbują na tych - niełatwych - terenach posadzić winorośl. Udało się. Do tej pory australijska Dolina Barrosa słynie między innymi z delikatnego reslinga i charakternego shiraz. Pyszne wino i wspaniałe jedzenie to dwa powody, dla których warto odwiedzić to miejsce. Ale oczywiście nie jedyne.

Wino jest zdecydowaną podstawą tożsamości mieszkańców Doliny Barrosy. Trudno się dziwić - poświęcili ponad dwa wieki na produkcję coraz to nowych gatunków, które rozsławiają wina Nowego Świata. Potwierdzają to słowa Colina Grampa, 87-letniego potomka założycieli winnego imperium leżącego w sercu Doliny Barrosa - Jacob’s Creek. Zapytany o sekret tworzenia dobrego wina, wymienia: "Musisz mieć odpowiednio położoną winnicę, starannie dobrać szczepy, zdecydować gdzie mają rosnąć poszczególne gatunki i zbierać winogrona będąc pewnym, że są odpowiednio słodkie". - Nie chodź na łatwiznę, bo wtedy łatwo popełnić błędy - przestrzega starszy pan, który od lat wierny jest też własnej tradycji: codziennie wypija jeden kieliszek schłodzonego reslinga do obiadu.

Za słodycz wina odpowiedzialne jest oczywiście słońce, którego tu nie brakuje. Ważnym czynnikiem wpływającym na kondycję winorośli jest również deszcz. Wbrew pozorom nie jest go tu mało - pada tu przez około sześć miesięcy w roku - między czerwcem a październikiem, czyli australijską jesienią i zimą. Wina produkowane z winogron hodowanych w tym - jak na Australię umiarkowanym - klimacie mogą mieć nawet 15 proc. alkoholu.

Próbuj, smakuj i degustuj!

Na terenie doliny działa około 150 winnic, większych i mniejszych. Do wielu z nich można wstąpić na degustację białych, czerwonych i różowych powodów do dumy lokalnych winiarzy. Więksi producenci prowadzą okazałe domy wina, jak na przykład Jacob’s Creek Visitor Centre, które każdego roku odwiedzają setki tysięcy amatorów wina z całego świata. Goście nie tylko sprawdzają smak około 50 rozlewanych tu do butelek odmian wina, ale również smakują wyśmienitych potraw serwowanych na miejscu.

Jeśli poszukujesz nieco bardziej ustronnego (i wyrafinowanego!) miejsca, warto odwiedzić St Hugo - restaurację i miejsce degustacji powiązanej z Jacob’s Creek marki St Hugo właśnie. Przepiękna, klimatyczna restauracja mieści się w ponadstuletnim, wspaniale zaadaptowanym domu założycieli winnicy Gramp&Sons.

To nie tylko wymarzone miejsce na romantyczne kolacje, ale też na niesamowite wrażenia smakowe, które zapewnia tutejszy szef kuchni, kiedy wybierzesz opcję "Chef’s Table". Przez ponad cztery godziny na twoich oczach w półotwartej kuchni wyczarowywane będą dania, których smaku nie da się zapomnieć, a każdemu w nich będzie towarzyszyło oczywiście odpowiednie wino. Nierzadko z limitowanych serii.

Po posiłku znajdź czas na krótki spacer. W okolicy rosną drzewa korkowe, których kora jeszcze do niedawna wyjeżdżała z Australii w szyjkach butelek. Przyjrzyj się dokładnie koronom tych drzew - jest wielka szansa, że zobaczysz w nich wielkie oczy sów, z których słynie okolica.

Rowerem, segwayem, albo... śmigłowcem

Winnice Doliny Barossa zajmują powierzchnię prawie 1000 km kwadratowych. Wyglądają pięknie nie tylko ze ścieżek między krzewami winorośli, ale również z kilku tarasów widokowych położonych na wzniesieniach. Pomimo dużych odległości nie trzeba przemieszczać się samochodem. Wyznaczone są tam trasy rowerowe, a nawet na wycieczki segwayami. Jeśli będziecie mieć szczęście, może między pnączami wina zobaczycie kilka skaczących walabi - niewielkich kangurów rdzawoszyich.

Niesamowite wrażenie te tereny robią też z lotu ptaka. Aby je zobaczyć z takiej perspektywy, możesz wybrać lot balonem lub śmigłowcem. Zresztą podobno dość popularne jest tu łączenie przyjemnego z pożytecznym, czyli niespodzianki polegające na zabraniu wybranki serca śmigłowcem na romantyczną kolację. Kolejnymi punktami programu są, oczywiście, pierścionek zaręczynowy i kieliszek wybornego szampana, czy też - hołdując lokalnemu dziedzictwu - musującego rosé.

Sztuka, rękodzieło i własne plony

Miasteczka w Dolinie Barossa można dosłownie policzyć na palcach. Najpopularniejsze z nich to Tanuda, Angaston i Kapunda. Ich mieszkańcy dbają o to, by odwiedzających ich turyści nie mieli czasu na nudę. W każdym z nich, zazwyczaj przy głównej ulicy, znajdują się niewielkie restauracyjki i kawiarnie, ale też sklepy z lokalnym rękodziełem i galerie sztuki. Co najmniej raz w tygodniu organizowane są targi, na których można zaopatrzyć się w hodowane tu warzywa i owoce, a także inne produkty z okolicznych gospodarstw.

Miłośnikom architektury spodobają się wille z czasów kolonialnych i luterańskie kościoły wznoszone tu ponad dwa wieki temu przez niemieckich osadników - ludzi, którzy uczynili tę krainę winem płynącą.

Najlepsze tematy

Strona główna INTERIA.PL