Bośnia i Hercegowina. Pięć miejsc, dla których warto ją odwiedzić

Czwartek, 23 marca (11:37)

Wciąż nieodkryta i niezadeptana przez turystów, mniej popularna niż inne państwa bałkańskie, leżąca na styku trzech kultur - Bośnia i Hercegowina. Podpowiadamy, co zwiedzić w "kraju w kształcie serca".

Choć Polacy kojarzą ją głównie z dawną Jugosławią i największym konfliktem zbrojnym ubiegłej dekady, Bośnia otwiera się na turystów, bardziej niż kiedykolwiek. Podróżników ze wszystkich stron świata zachęca ciekawą historią, barwną mieszanką kulturową, bogactwem zabytków i dziką, niezbadaną przyrodą. Jeśli dodamy do tego orientalną kuchnie i piękną, słoneczną pogodę, otrzymamy przepis na idealne wakacje.

Klejnot w koronie - Mostar

To jedno z najpiękniejszych miast w całym kraju. Warto tu zajrzeć, choćby na jeden dzień, z oddalonej o 135 km riwiery Makarskiej, czy leżącego 140 km dalej Dubrovnika, popularnego chorwackiego miasta. W bajkowej stolicy Hercegowiny krzyżują się wpływy wielu kultur. Do dziś mieszka tu bardzo zróżnicowana ludność: 47 proc. mieszkańców stanowią Bośniacy, 48 proc. to Chorwaci, a 4 proc. to Serbowie oraz inne narodowości. 

Reklama

Choć w okolicach nadal można odnaleźć ślady dawnej wojny domowej, to odbudowana po jej zakończeniu starówka wygląda identycznie jak w czasach panowania Imperium Osmańskiego. Wąskie uliczki, biegnące wzdłuż kolorowych, tureckich domów prowadzą do Kujundžiluku - mostarskiego targu. Niezwykła atmosfera tego miejsca pozostaje niezmienna od stuleci. Nadal handluje się tu rękodziełem pochodzącym z warsztatów lokalnych rzemieślników. Szczególnie ciekawa jest biżuteria i ceramika. Sam bazar znajduje się we wschodniej części miasta, pełnej śladów islamu.

Spoza linii miejskiego horyzontu wybijają się minarety, z których 5 razy dziennie słychać nawoływanie do modlitwy. Jeden z meczetów, Koškin-Mehmed Paša pochodzący z 1617 r., udostępniony jest dla zwiedzających. W pobliżu znajduje się również Mizar, czyli cmentarz z charakterystycznymi nagrobkami w formie białych słupów.

Będąc w mieście obowiązkowo trzeba skosztować lokalnych potraw lub odpocząć chwilę w jednej z setek urokliwych kawiarni.

Najbardziej rozpoznawalnym elementem miasta jest Stari Most, wpisany na listę światowych zabytków UNESCO. To właśnie od słowa"mostari", czyli strażnicy mostu, pochodzi nazwa miasta. Ogromna budowla z białego marmuru góruje nad turkusową rzeką Neretwą, która dzieli miasto na dwie strony: bośniacką i chorwacką.

Choć historia samego mostu sięga już XVI wieku, to obecna konstrukcja nie jest oryginałem. W wyniku działań wojennych, most został zniszczony. Odbudowano go przy użyciu pierwotnej metody dopiero w 2004 r. jako symbol ponownego połączenia miasta i zwaśnionych narodów. Dziś turyści mogą podziwiać tradycyjne skoki do rzeki, wykonywane przez śmiałków z wysokości 21 m.

Wizyta w domu Derwisza - Blagaj

Kilkanaście kilometrów dalej leży ukryty w górach klasztor derwiszów. Świątynia tańczących mnichów została wybudowany w 1520 roku, za panowania Sulejamana Wielkiego. Białe mury osmańskiej budowli odbijają się w tafli turkusowej wody. Tuż obok, ze skalnej groty wypływa rzeka Buna. Obecnie klasztor służy zarówno mieszkańcom jak i pielgrzymom.

Chociaż miejsce jest popularne wśród turystów, to uderzająca jest tu atmosfera spokoju i harmonii. Wstęp do świątyni jest wolny. Odwiedzający, w szczególności kobiety, powinni pamiętać o odpowiednim stroju. W okolicy znajduje się również meczet Careva, ruiny hammamu i tureckiej twierdzy.

Cud natury - Wodostapy Kravica

To prawdziwy raj dla miłośników natury. Kravica to ponad 100 metrowa kaskada wodospadów spływających z wapiennych skał. W upalny, letni dzień można je nie tylko oglądać, ale również zażyć kąpieli w krystalicznie czystej, chłodnej wodzie. Charakter wodospadów można porównać do słynnego parku Jezior Plitwickich czy Krk położonych w Chorwacji.

Droga do Kravicy nie jest dobrze oznakowana, przez co miejsce wybierają głównie miejscowi. Wokół powstała jednak mała infrastruktura turystyczna, m.in. kilka barów, ale wstęp jest tu nadal darmowy. Istnieje również możliwość rozbicia namiotu.

Bałkański kocioł w Sarajewie

Stolica Bośni to niepowtarzalny, bałkański miks kulturowy. Znajdziemy tu żydowskie synagogi, islamskie meczety, prawosławne monastyry i kościoły katolickie. Szare, europejskie blokowiska, mieszają się z kamienicami, noszącymi nadal widoczne ślady ostrzału i wiejskimi gospodarstwami z inwentarzem. Zabytków nie sposób wymienić jednym tchem: starówka ze studnią Sebiliji, główny bazar, miejsce spotkań kupców i rzemieślników – Baščaršija, pełna legend Inat Kucia czy hala targowa i meczet Gazi Husrev-begov. 

W tym miejscu najłatwiej też poznać tragedię wojny z lat 1992–1995. O blisko 3-letnim oblężeniu Sarajewa opowiadają wystawy w Galerii 11/07/95, Muzeum Zbrodni Przeciw Ludzkości czy Muzeum Historii Bośni i Hercegowiny. Gdzieniegdzie, jak np. w Alei Snajperów, można odnaleźć słynne „sarajewskie róże”- miejsca, w których pod ostrzałem artyleryjskim zginęli mieszkańcy, obecnie zalane czerwoną żywicą. Udostępniony do zwiedzania jest także ostatni kawałek tunelu, którym cywile próbowali uciekać z miasta. 

Mimo swojej przeszłości, Sarajewo to tętniące życiem serce Bośni. W dzień czaruje kolorowymi kramami, orientalnymi zapachami przypraw i lokalną kuchnią, w nocy zaś światłami, muzyką i undergroundowymi klubami.

Zaszyte pośród gór i winnic Trebinje

Uciekając od gwaru miejskiego życia, schronienie znajdziemy w ukrytym pośród Alp Dynarskich Trebinje. To małe miasteczko nosi jeszcze ślady historii z czasów rzymskich. Atmosfera jest nieco inna, bo znajdujemy się już na terytorium Republiki Serbskiej.

Jeśli znudziły się nam pamiątki kultury islamu, to idealnym miejscem będzie świątynia Tvrdoš. Wnętrze prawosławnego monastyru wypełnia bogactwo kolorów i przepych. Ale nie sama sztuka jest tu najważniejsza. Najcenniejszą pamiątką z wizyty u klasztornych braci jest produkowane przez nich w podziemiach świątyni wino.

Okoliczne stoki usiane są winnicami. Warto wybrać się na górski szlak i zajrzeć do przydrożnych domów, w których gospodarze z chęcią racza turystów przygotowanym przez nich trunkiem.

Spokojne, nieco senne i opustoszałe Trebinje budzi się dopiero wieczorem. Mieszkańcy biesiadują wtedy w okolicznych restauracjach i barach, a czas płynie jakby wolniej. Nocną panoramę miasta warto podziwiać przy kieliszku wybornego wina z wysokości Winiarni Vukoje.

Natalia Księżak

Artykuł pochodzi z kategorii: Podróże

POLECANE zwiń